Poseł PiS Andrzej Adamczyk nie zgadza się z decyzją Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego (WSA), który odrzucił jego skargę na uchwałę o strefie czystego transportu w Krakowie. Parlamentarzysta poinformował w poniedziałek, że zaskarżył wyrok do Naczelnego Sądu Administracyjnego (NSA). "Nie zgadzam się z tą decyzją" - podkreślił Adamczyk.
- Poseł PiS zaskarżył decyzję Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, który oddalił jego skargę na uchwałę o strefie czystego transportu (SCT) w Krakowie.
- Polityk argumentuje, że uchwała SCT jest dyskryminacyjna i narusza prawa obywatelskie.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Andrzej Adamczyk, minister infrastruktury za rządów Prawa i Sprawiedliwości, zaskarżył w ubiegłym roku do WSA uchwałę Rady Miasta Krakowa o strefie czystego transportu (SCT). Jego zdaniem zasady zawarte w uchwale godzą w prawa i wolności obywatelskie, mają charakter dyskryminacyjny i szczególnie szkodzą mieszkańcom Krakowa i Małopolski.
Wojewódzki sąd administracyjny decyzją ze stycznia bieżącego roku uznał, że nie mam interesu prawnego i oddalił moją skargę z tego powodu. Nie zgadzam się z tą decyzją (...) - powiedział Andrzej Adamczyk na konferencji prasowej w poniedziałek. Parlamentarzysta, który poinformował o złożeniu skargi kasacyjnej, dodał, że liczy na to, że NSA do niej się przychyli.
Adamczyk mówił, że uchwałę o SCT zaskarżył jako parlamentarzysta i jako mieszkaniec aglomeracji krakowskiej. Jego zdaniem, skarżąc uchwałę o SCT do WSA, miał interes prawny, ponieważ sprzeciwił się dyskryminacyjnym przepisom o SCT.
Obecny na konferencji posła radny miasta Krakowa Maciej Michałowski z PiS zauważył zaś, że po styczniowym wyroku WSA ws. SCT należy zadać sobie pytanie, kto oprócz wojewody ma interes prawny, składając skargę do sądu administracyjnego.
Nie ma poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, nie ma burmistrz Skawiny, nie ma mieszkaniec Wieliczki. Ma tylko ten interes prawny, według sądu, wojewoda - mówił radny PiS.
O zapowiadanej przez prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego (KO) "wielkiej korekcie" SCT radny powiedział: To nie jest korekta strefy czystego transportu, to jest tak zwane pudrowanie trupa.
W styczniu WSA w Krakowie, rozpatrując skargi na uchwałę o STC, uwzględnił tylko skargę wojewody Krzysztofa Jana Klęczara (PSL), stwierdzając jednak nieważność tylko pojedynczych zapisów. Zastrzeżenia sądu w uchwale wzbudził punkt odnoszący się do definiowania mieszkańca Krakowa na podstawie zameldowania.
W uchwale mieszkaniec Krakowa został określony jako osoba zameldowana na pobyt stały lub czasowy i płacąca podatek dochodowy w Krakowie. Sąd uznał, że jest się mieszkańcem gminy wtedy, kiedy się faktycznie mieszka na jej terenie, i stwierdził nieważność tego punktu.
Drugi unieważniony zapis dotyczy zwalniania z opłat za SCT osób dojeżdżających tylko do placówek finansowanych z NFZ bez uwzględnienia prywatnych placówek medycznych w strefie.
Sąd nie uwzględnił najważniejszej - według biura wojewody - wątpliwości prawników urzędu wojewódzkiego, a mianowicie równości obywateli wobec prawa. Wojewoda w skardze zaskarżył mechanizm wprowadzający opłaty za wjazd do strefy dla właścicieli starych samochodów spoza Krakowa, podczas gdy mieszkańcy miasta posiadający takie same pojazdy zostali z tych kosztów zwolnieni.
Prezydent Krakowa zapowiedział zmiany w SCT, które zaczną obowiązywać na mocy odrębnej uchwały rady miasta. Zmiany, po konsultacjach branżowych i społecznych, powinny wejść w życie najpóźniej w styczniu 2027 r.
Strefa czystego transportu obowiązuje w stolicy Małopolski od 1 stycznia br. Obejmuje większą część miasta. Kierowcy pojazdów niespełniających wymogów muszą zapłacić za wjazd do niej. Z opłat zwolnieni są mieszkańcy Krakowa, którzy nabyli samochód przed 26 czerwca 2025 r.
Do SCT w Krakowie bezpłatnie mogą wjechać pojazdy z normami emisji spalin określonymi w uchwale rady miasta. W przypadku aut benzynowych i LPG jest to co najmniej Euro 4 lub produkcja w co najmniej 2005 r., a w przypadku diesli - co najmniej Euro 6 (auta osobowe i ciężarowe) lub produkcja nie wcześniej niż w 2014 r. (osobowe) lub 2012 r. (ciężarowe).


