"Prezydent ponownie zaadoptował zwierzaka" - ogłosił w mediach społecznościowych osobisty fotograf Karola Nawrockiego - Mikołaj Bujak. Okazuje się, że chodzi o niedźwiedzia, który otrzymał imię Batyr. To część pseudonimu używanego kiedyś przez obecnego prezydenta.

Do niecodziennej adopcji doszło w czasie wizyty Karola Nawrockiego w Rumunii. Fotograf Mikołaj Bujak przekazał, że prezydent odwiedził LiBEARty Sanctuary - ośrodek, który ratuje pokrzywdzone zwierzęta. 

"Prezydent ponownie zaadoptował zwierzaka. Tym razem nieco większego :) Do Yukiego, dzielnego psiaka ze schroniska, który jest lokatorem Pałacu Prezydenckiego, dołączył - choć na odległość - miś Batyr" - napisał Bujak. Warto podkreślić, że imię nie jest przypadkowe. Tadeusz Batyr to pseudonim, pod jakim Karol Nawrocki opublikował kiedyś książkę o gangsterze "Nikosiu". 

Wielu krytyków następcy Andrzeja Dudy nazywa go właśnie Batyrem, sygnalizując swój dystans do głowy państwa.

Z relacji Bujaka wynika, że do ośrodka, w którym mieszka Batyr, ma trafić maskotka misia Wojtka, o którego żołnierskich losach opowiedział tamtejszemu personelowi prezydent. 

Na razie Karol Nawrocki nie skomentował w żaden sposób adopcji Batyra. Nie wiadomo, ile lat może mieć niedźwiedź ani w jakich okolicznościach trafił do ośrodka pomocowego. 

Jak Karol Nawrocki komentował wydanie książki pod pseudonimem?

W czasie kampanii wyborczej głośno było o wywiadzie, w którym występujący z zakrytą twarzą i zmienionym głosem Tadeusz Batyr chwalił Karola Nawrockiego. Z kolei Nawrocki na swych profilach w mediach społecznościowych twierdził, że spotykał się z Batyrem i chwalił jego książkę.

Jeśli mieliśmy w Polsce jednego tylko historyka, który miał odwagę zajmować się przestępczością zorganizowaną w czasach PRL - ja byłem tym historykiem - to Tadeusz Batyr nie miał możliwości odwołać się do żadnych innych badań i źródeł naukowych, i tak też się stało - mówił Nawrocki w marcu 2025 r. Podkreślał też, że pseudonimy literackie nie są niczym nowym.