"Nie, nie" - powiedział prezydent USA Donald Trump, pytany, czy doszedł do porozumienia z Władimirem Putinem w sprawie przejęcia przez Rosję Donbasu. Region ten, położony we wschodniej Ukrainie, jest kością niezgody w rozmowach pokojowych.

We wtorek, przed wylotem do Chin, Donald Trump spotkał się z dziennikarzami. Jeden z nich zapytał prezydenta Stanów Zjednoczonych: Czy istnieje porozumienie między panem a Putinem, że Rosja powinna otrzymać cały Donbas?. Odpowiedź była bardzo krótka: Nie, nie.

Amerykański przywódca powiedział też, że jego zdaniem koniec wojny w Ukrainie jest już "bardzo blisko". Nie podał jednak żadnych szczegółów.

Prezydenta USA zapytano również, czy rozważa możliwość złożenia w tym roku wizyty w Rosji. Trump powtórzył, że rozwiązał osiem wojen i zrobi wszystko, co konieczne, by zakończyć konflikt zbrojny między Rosją a Ukrainą.

Gra o Donbas

Donbas, składający się z obwodów ługańskiego i donieckiego, pozostaje jedną z głównych przeszkód w osiągnięciu porozumienia pokojowego. Rosja żąda całkowitego wycofania Sił Zbrojnych Ukrainy z obwodu donieckiego, na co Kijów nie chce się zgodzić.

Dzień po paradzie wojskowej z okazji Dnia Zwycięstwa w Moskwie, Jurij Uszakow, doradca prezydenta Rosji Władimira Putina, oświadczył, że "rozwiązanie konfliktu" nie będzie możliwe bez wycofania ukraińskich sił zbrojnych z obwodu donieckiego. Dopóki (Ukraina) nie podejmie tego kroku, można przeprowadzić jeszcze kilka rund, dziesiątki rund (negocjacji), ale pozostaniemy w tym samym miejscu - dodał.

Przejęcie pełnej kontroli nad Donbasem jest uznawane za "plan minimum" Rosji, co pozwoliłoby jej ogłosić sukces w wojnie z Ukrainą. Wielu analityków jest jednak zdania, że wojsko rosyjskie nie ma możliwości szybkiego zajęcia tego regionu ze względu na solidne fortyfikacje i opór ze strony Ukraińców.