W Uzbekistanie krytyka władz może skończyć przymusowym leczeniem psychiatrycznym. Międzynarodowe organizacje alarmują, "psychiatria represyjna" wraca w nowym wydaniu. Przypadek blogerki Szochidy Sałomowej, która od ponad trzech lat przetrzymywana jest w zamkniętej placówce, to tylko wierzchołek góry lodowej.
- Międzynarodowe organizacje praw człowieka informują o praktyce wykorzystywania psychiatrii do tłumienia krytyki wobec władz Uzbekistanu.
- Jednym z przypadków jest blogerka Szochida Sałomowa, która od ponad trzech lat przebywa na przymusowym leczeniu psychiatrycznym.
- Kobieta została zatrzymana po tym, jak ujawniła skandale związane z nepotyzmem i nadużyciami władzy.
- Podobne przypadki dotknęły także innych aktywistów.
- Więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Jak ujawnia portal Radia Swoboda, jednym z najbardziej wstrząsających przypadków jest historia blogerki Szochidy Sałomowej. Od trzech i pół roku kobieta przebywa na przymusowym leczeniu psychiatrycznym. Wszystko zaczęło się od jej śmiałych publikacji, w których nie bała się poruszać tematów tabu: nepotyzmu, nadużyć władzy i niejasnych interesów na szczytach państwa. Szczególną uwagę zwróciły jej materiały dotyczące Otabeka Umarowa, zięcia prezydenta Szawkata Mirzijojewa.
W 2022 roku Sałomowa opublikowała nagranie, w którym sugerowała, że Umarow przejął aż 20 luksusowych działek w prestiżowej dzielnicy Taszkentu, o łącznej wartości co najmniej 10 milionów dolarów. Niedługo potem została zatrzymana - oficjalnie pod zarzutem zniesławienia i obrazy innego blogera. Szybko jednak skierowano ją na badania psychiatryczne, a następnie umieszczono w zamkniętej placówce.
Co ciekawe, rzekomy bloger, który miał być ofiarą zniesławienia, stanowczo zaprzeczył tym doniesieniom i sam domagał się uwolnienia Sałomowej.
Międzynarodowe organizacje broniące praw człowieka nie mają wątpliwości - to klasyczny przykład wykorzystywania psychiatrii do tłumienia krytyki wobec władz. Association for Human Rights in Central Asia, International Partnership for Human Rights oraz Norweski Komitet Helsiński wspólnie opublikowały oświadczenie w tej sprawie.
"W Uzbekistanie ukształtowała się praktyka, w której wszelkie przejawy krytyki są tłumione, a obrońcy praw człowieka - faktycznie pozbawieni możliwości bronienia swoich podopiecznych bez ryzyka prześladowań. Wielu adwokatów pracuje pod stałą groźbą utraty licencji. Jej (Sałomowej) krewni unikają kontaktów z obrońcami praw człowieka i dyplomatami, obawiając się utraty nawet minimalnej możliwości utrzymywania z nią kontaktu" — podkreśla Nadieżda Atajewa, dyrektor stowarzyszenia Association for Human Rights in Central Asia.
Sprawa Sałomowej nie jest odosobniona. Radio Swoboda przypomina losy Eleny Urłajewej, znanej obrończyni praw człowieka, która wielokrotnie trafiała do zamkniętych klinik psychiatrycznych za krytykowanie pracy przymusowej przy zbiorach bawełny. Human Rights Watch informowała, że po jednym z zatrzymań Urłajewa została pobita przez milicję i poddana przymusowemu leczeniu psychotropowemu. Po raz pierwszy skierowano ją na takie leczenie już w 2001 roku, za rządów prezydenta Islama Karimowa. W 2006 roku orzeczono o jej ubezwłasnowolnieniu, a kolejne przymusowe hospitalizacje miały miejsce jeszcze w 2017 roku, już za obecnego prezydenta Mirzijojewa.
Jeszcze bardziej dramatyczny wydaje się przypadek dziennikarza Dżamszyda Karimowa, bratanka byłego prezydenta. Za współpracę z niezależnymi mediami spędził w izolacji psychiatrycznej aż 10 lat i pięć miesięcy. Lekarze orzekli u niego "schizofrenię bezobjawową" - diagnozę, która w czasach ZSRR służyła do zamykania dysydentów, takich jak Władimir Bukowski czy Natalia Gorbaniewska. Karimow twierdził, że decyzję o jego zamknięciu podjął osobiście jego stryj, ówczesny prezydent.
Lista osób, które padły ofiarą "psychiatrii represyjnej", jest znacznie dłuższa. Wśród nich znalazł się przedsiębiorca Dawid Bagmanian, uznany za niepoczytalnego po tym, jak złożył skargę na wyburzenie swoich nieruchomości. Blogerka Nafosat Ołłaszukurowa została skierowana na leczenie psychiatryczne za relacjonowanie protestu poety domagającego się sprawiedliwości. Z kolei Waliżon Kałonow, bloger oskarżony o obrazę prezydenta w internecie, został - jak orzekła Grupa Robocza ONZ ds. Arbitralnych Zatrzymań w 2025 roku - bezprawnie pozbawiony wolności.
Międzynarodowe organizacje nie ustają w apelach o natychmiastowe uwolnienie Szochidy Sałomowej i innych osób przetrzymywanych w zamkniętych placówkach psychiatrycznych za swoje poglądy. Władze Uzbekistanu konsekwentnie jednak milczą lub odpierają zarzuty, twierdząc, że działają zgodnie z prawem.


