W przyszłym tygodniu w Ushuai na południu Argentyny rozpocznie się szeroko zakrojona misja badawcza mająca na celu ustalenie źródła zakażenia hantawirusem, po tym jak na pokładzie wycieczkowca MV Hondius potwierdzono osiem przypadków infekcji, z czego trzy zakończyły się śmiercią.
- W przyszłym tygodniu rusza misja badawcza dotycząca hantawirusa w Ushuai, na południu Argentyny.
- Naukowcy pobiorą próbki od gryzoni, by ustalić, czy są nosicielami wirusa.
- Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.
W odpowiedzi na tragiczne wydarzenia na pokładzie wycieczkowca MV Hondius argentyńskie służby epidemiologiczne ogłosiły rozpoczęcie szeroko zakrojonej misji badawczej w Ushuai. Jak poinformował Juan Petrina, dyrektor wydziału epidemiologii ministerstwa zdrowia prowincji Ziemia Ognista, w przyszłym tygodniu specjaliści rozpoczną pobieranie próbek od lokalnych gryzoni. Celem jest ustalenie, czy to właśnie te zwierzęta mogły być źródłem niebezpiecznego wirusa.
Wycieczkowiec MV Hondius, który na początku kwietnia wyruszył z Ushuai w rejs po Atlantyku, stał się miejscem dramatycznych wydarzeń. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) potwierdziła osiem przypadków zakażenia hantawirusem typu Andes, z czego trzy osoby zmarły. Wśród ofiar znalazło się holenderskie małżeństwo, które od listopada ubiegłego roku podróżowało po Argentynie, odwiedzając również Chile i Urugwaj.
W mediach pojawiły się spekulacje, że do zakażenia mogło dojść na wysypisku śmieci w Ushuai, popularnym wśród turystów obserwujących ptaki. Miejscowe władze stanowczo jednak wykluczają taką możliwość, podkreślając, że w regionie nie odnotowano dotąd żadnych przypadków hantawirusa. Możliwość, że do zakażenia doszło tutaj, jest praktycznie zerowa - zapewnia Juan Petrina.
Hantawirus Andes to groźny patogen występujący w Ameryce Południowej, przenoszony głównie przez gryzonie. Zakażenie może prowadzić do ciężkich powikłań, a nawet śmierci. Władze sanitarno-epidemiologiczne podkreślają, że szybkie ustalenie źródła infekcji jest kluczowe dla zapobiegania kolejnym przypadkom zachorowań, zwłaszcza wśród turystów odwiedzających region.
Zgodnie z zapowiedziami, wyniki badań próbek pobranych od gryzoni mają być znane w ciągu czterech tygodni. Do tego czasu służby sanitarne apelują o zachowanie ostrożności i unikanie kontaktu z dzikimi zwierzętami, zwłaszcza w rejonach, gdzie mogą występować gryzonie.


