Dowódca amerykańskich sił na Bliskim Wschodzie, admirał Brad Cooper, ogłosił, że podczas wojny z Iranem zniszczono 90 procent przemysłu obronnego tego kraju. Mimo tych zapewnień, pojawiają się doniesienia, że Iran zachował znacznie większy potencjał militarny, niż oficjalnie przyznają władze USA.

  • Admirał Brad Cooper ogłosił zniszczenie 90 proc. irańskiego przemysłu obronnego.
  • Iran nie jest już w stanie wspierać swoich sojuszników w regionie, takich jak Hezbollah, Huti czy Hamas.
  • Cieśnina Ormuz, kluczowa dla światowego handlu ropą, pozostaje niemal całkowicie zablokowana przez Iran.
  • Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.

Podczas przesłuchania przed komisją sił zbrojnych amerykańskiego Senatu admirał Brad Cooper, dowódca amerykańskiego Dowództwa Centralnego (CENTCOM), poinformował, że w wyniku działań wojennych zniszczono 90 procent irańskiego przemysłu obronnego. Według Coopera zagrożenie ze strony Iranu zostało znacząco osłabione, a kraj ten nie jest już w stanie zagrażać partnerom regionalnym ani Stanom Zjednoczonym w takim stopniu, jak miało to miejsce wcześniej.

Admirał zaznaczył również, że Iran utracił możliwość wspierania bronią i zasobami swoich sojuszników w regionie: libańskiego Hezbollahu, jemeńskich rebeliantów Huti oraz palestyńskiego Hamasu w Strefie Gazy. To znacząco zmienia układ sił na Bliskim Wschodzie i wpływa na sytuację bezpieczeństwa w regionie.

Kontrowersje wokół rzeczywistej siły Iranu

Mimo optymistycznych deklaracji ze strony amerykańskich władz, w mediach pojawiają się doniesienia, że Iran zachował większy potencjał militarny, niż oficjalnie przyznają to Stany Zjednoczone. Według informacji amerykańskiego wywiadu, na które powołują się dzienniki "New York Times" i "Washington Post", Iran dysponuje nadal około 70 procentami swojego przedwojennego arsenału rakietowego. Admirał Cooper określił te doniesienia jako "nieprecyzyjne", nie odnosząc się jednak do nich szczegółowo.

Dodatkowo, według tajnego raportu służb, Iran wciąż ma dostęp do 30 z 33 baz rakietowych w rejonie cieśniny Ormuz. To rodzi pytania o rzeczywistą skalę zniszczeń i możliwości odbudowy irańskich sił zbrojnych.

W trakcie działań wojennych doszło również do tragicznych incydentów. Media informowały o zniszczeniu 22 irańskich szkół w wyniku amerykańsko-izraelskich ataków. Admirał Cooper podkreślił, że nie ma informacji potwierdzających te doniesienia, a armia prowadzi dochodzenie jedynie w sprawie ataku na szkołę w Minabie. Według irańskich władz i mediów w tym ataku zginęło co najmniej 175 osób, głównie uczennic szkoły podstawowej.

Cieśnina Ormuz - epicentrum konfliktu

Punktem zapalnym pozostaje cieśnina Ormuz, przez którą przepływa znacząca część światowych dostaw ropy i gazu. Obecnie szlak ten jest niemal całkowicie zablokowany przez Iran, co ma poważne konsekwencje dla globalnej gospodarki. Od początku wojny, która wybuchła 28 lutego, a od 8 kwietnia objęta jest rozejmem, sytuacja w rejonie cieśniny pozostaje napięta. Niemal codziennie pojawiają się nowe informacje o atakach na statki handlowe.

Mimo obowiązującego rozejmu, rozmowy pokojowe między USA a Iranem utknęły w martwym punkcie. Obie strony wzajemnie odrzucają swoje propozycje porozumienia.