Najwyższa Komisja Odwoławcza PZPN odrzuciła odwołanie Wisły Kraków w sprawie walkowera za nierozegrany mecz 1. ligi ze Śląskiem Wrocław. Klub z Krakowa pozostaje bez punktów, a Śląsk zyskuje trzy oczka. "Spodziewaliśmy się takiej decyzji. Regulaminy PZPN nie są zbyt nowoczesne, więc pewnych elementów po prostu w rzeczywistości nie przewidują" - powiedział w Radiu RMF24 prezes "Białej Gwiazdy" Jarosław Królewski. "Myślę, że jest możliwość, że nawet zaangażujemy w tę sprawę prokuraturę" - dodał. Królewski mówił też o planowanych transferach i odniósł się do spekulacji wokół Wojciecha Kwietnia oraz Wieczystej Kraków.
- Najwyższa Komisja Odwoławcza PZPN oddaliła odwołanie Wisły Kraków w sprawie walkowera.
- Wisła nie stawiła się na spotkanie w proteście przeciwko niewpuszczeniu jej kibiców na stadion Śląska.
- Nie zapadła jeszcze decyzja o ewentualnej karze dla Śląska za niewpuszczenie kibiców gości.
- Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.
Spotkanie 24. kolejki 1. ligi pomiędzy Śląskiem Wrocław a Wisłą Kraków miało odbyć się 7 marca. Piłkarze gospodarzy pojawili się na murawie, jednak drużyna gości nie przyjechała na stadion. Był to protest przeciwko decyzji organizatorów o niewpuszczeniu zorganizowanej grupy kibiców Wisły Kraków. Po 15 minutach oczekiwania sędzia zakończył spotkanie.
Kilka dni po tym wydarzeniu Komisja ds. Rozgrywek PZPN orzekła walkower na korzyść Śląska Wrocław. Klub z Dolnego Śląska otrzymał trzy punkty i trzy bramki, natomiast Wisła Kraków została bez zdobyczy punktowej. Prezes Wisły, Jarosław Królewski, zapowiedział odwołanie od tej decyzji, argumentując, że niewpuszczenie kibiców gości świadczy o braku możliwości zapewnienia bezpieczeństwa także zawodnikom.
W środę Najwyższa Komisja Odwoławcza PZPN rozpatrzyła odwołanie Wisły Kraków i podtrzymała wcześniejszą decyzję. W uzasadnieniu podkreślono, że nieobecność Wisły na meczu stanowi naruszenie podstawowego obowiązku uczestnictwa w rozgrywkach sportowych. Komisja uznała, że argumenty klubu z Krakowa nie były wystarczające do uchylenia decyzji o walkowerze.
Jesteśmy jako klub strasznie dumni z tego, co zrobiliśmy. Jako społeczność jesteśmy mega zadowoleni, że podjęliśmy wtedy taką decyzję, że stajemy po stronie kibiców, że nie pojechaliśmy na ten mecz. W szczególności w świetle kłamstw, których Śląsk się dopuszczał na bieżąco cały czas - powiedział prezes Wisły Kraków w Radiu RMF24 i dodał, że klub będzie jeszcze pracował nad tą sprawą.
Myślę, że jest możliwość, że nawet zaangażujemy w tą sprawę prokuraturę, natomiast badamy sobie te tematy. Dla nas sezon tak naprawdę za dwie kolejki się kończy, dużą fetą. Jesteśmy z tego bardzo zadowoleni, bardzo dumni. To, co dla nas jest też ważne, żeby też wybrzmiało, my na każdym etapie postępowania jako Wisła Kraków chcieliśmy doprowadzić do tego, żeby ten mecz się odbył z kibicami, zabezpieczony. Nawet podczas wczorajszej komisji proponowaliśmy to. Śląsk stanowczo odmawia - zaznaczył Królewski.
Komisja ds. Rozgrywek PZPN podjęła decyzję o walkowerze na niekorzyść Wisły, ale na wrocławski klub nałożono grzywnę w wysokości miliona złotych za niewpuszczenie kibiców Wisły na stadion.
Oczekujemy przede wszystkim, że (kara - przyp. red.) będzie jeszcze wyższa niż planowano. Resztę zostawiamy już po prostu komisji i myślę, że świadectwo wyda sobie i PZPN, i komisja - powiedział Królewski.
Jest jeszcze sprawa odszkodowania, którego od Wisły domaga Śląsk za niestawienie się na mecz.
Królewski przyznał, że zawodnicy są mentalnie bardzo dobrze przygotowani. Od strony merytorycznej też przygotowaliśmy sobie bardzo mocną analizę tego, w jaki sposób powinniśmy funkcjonować i w jakich konfiguracjach. Więc jesteśmy do tego dobrze przygotowani. Jesteśmy przygotowani na wzmocnienie zespołu. Mamy, myślę, że dobry rdzeń zespołu, zarówno młodych zawodników, jak i takich, którzy się sprawdzili przez ostatnie lata, więc jesteśmy bardzo pozytywnie do tego nastawieni i będziemy pracować nad tym, żeby jak najlepiej pokazać się w Ekstraklasie - powiedział prezes "Białej Gwizdy".
Wisła planuje latem kilka transferów, choć - jak zaznaczył prezes - mają to być ruchy rozsądne i wzmacniające szerokość kadry. Będziemy planować około siedmiu - ośmiu wzmocnień - zapowiedział.
Klub nie chce jednak przeprowadzać rewolucji kadrowej i nadal wierzy w trzon drużyny, która wywalczyła awans. Celem na pierwszy sezon po powrocie ma być przede wszystkim spokojne zadomowienie się w Ekstraklasie.
Prezes Wisły odniósł się także do doniesień dotyczących Wieczystej Kraków i możliwej współpracy z Wojciechem Kwietniem. Królewski przyznał, że rozmowy między stronami trwają od dłuższego czasu, ale na razie nie zapadły żadne konkretne decyzje.
Nie ma żadnych transakcji, nie ma żadnych dokumentów podpisanych - zaznaczył. Jednocześnie nie zamknął drzwi do potencjalnej współpracy w przyszłości. Na razie jednak - jak podkreśla Jarosław Królewski - najważniejsze pozostaje dokończenie sezonu zarówno dla Wisły, jak i dla rywalizującej jeszcze w lidze Wieczystej Kraków.
Oprac. Grzegorz Pycek


