W Luboniu (woj. wielkopolskie) doszło do oblania kwasem masłowym stoisk do sprzedaży truskawek. Sprawa została zgłoszona na policję, a właściciele do 10 tys. zł podwoili nagrodę za pomoc we wskazaniu sprawcy.

  • Najnowsze informacje z Polski i świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.

Sezon na truskawki w pełni, a budka pani Agaty kolejny raz została oblana substancją o bardzo nieprzyjemnym zapachu. Sprzedaży nie można już z niej prowadzić, nadaje się jedynie do utylizacji. Konieczne było przeniesienie sprzedaży owoców do postawionego obok tymczasowego namiotu.

Sprawa została zgłoszona na policję, ale do tej pory nie udało się ustalić tożsamości sprawcy. Dlatego w sobotę właściciele stoiska podwoili nagrodę dla osób, które mają informacje na temat wandala. "Drodzy Lubonianie. Podwajamy kwotę nagrody za wskazanie policji w Luboniu sprawcy wandalizmu na nasz domek handlowy! 10 tys. zł. Masz dowody? Nie bój się! Policja w Luboniu i my gwarantujemy Ci anonimowość! Prosimy o pomoc i udostępnienia!" — napisała pani Agata w mediach społecznościowych.

Wszystko wskazuje na to, że za aktami wandalizmu stoi mężczyzna, który był ubrany w dresy.

Przyszedł od strony Dębca, zrobił swoje i wrócił, skąd przyszedł. W tym miejscu jest to trzeci domek, który został oblany kwasem, w innych lokalizacjach Lubonia polane zostały jeszcze dwa w zeszłym roku. Wartość jednego to 6-8 tys. zł - powiedziała pani Agata w rozmowie z "Faktem".

W Kórniku też ktoś miał zniszczyć stoisko

Do właścicieli zgłosił się mężczyzna z Kórnika, który też ma za sobą podobne doświadczenia. Zastanawiająca jest zbieżność posiadanej przez niego i przez nas konkurencji. Mam nadzieję, że tym razem policja stanie na wysokości zadania, wcześniejsze sprawy były umarzane - zaznaczyła.

Jak podaje "Fakt", z zebranych przez policjantów do tej pory informacji wynika, że zniszczenie stoisk to wynik nieuczciwej konkurencji.