Przeszukania w kilku lokalizacjach na terenie całej Polski, które na polecenie prokuratury przeprowadziła w sobotę policja dotyczą członków grupy "Bronimy polskiej granicy" - potwierdziła w rozmowie z RMF FM rzeczniczka MSWiA Karolina Gałecka. Z kolei szef resortu spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński komentując całe zajście podkreślił, że "próby podszywania się pod funkcjonariuszy państwa zawsze spotkają się ze zdecydowaną reakcją państwa".
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Funkcjonariusze zabezpieczyli materiał dowodowy, w tym sprzęt teleinformatyczny. Jak informują policjanci, zabezpieczone urządzenia zostaną poddane szczegółowej analizie przez biegłego z zakresu informatyki śledczej.
W rozmowie z RMF FM rzeczniczka MSWiA Karolina Gałecka potwierdziła, że przeszukania w całym kraju, które w sobotę przeprowadziła policja dotyczyły członków grupy "Bronimy Polskiej Granicy" podszywającej się pod polskie służby a powiązanej z partią Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna, o czym informowała stacja Polsat News.
Gałecka podkreśliła, że jak dotąd nikt nie został zatrzymany, ale zaznaczyła, że podszywanie się pod służby jest przestępstwem.
Wcześniej stołeczna policja informowała, że czynności realizowane są w ramach postępowania prowadzonego w związku z wysokim prawdopodobieństwem zaistnienia czynu karalnego. "W toku działań funkcjonariusze zabezpieczyli materiał dowodowy, w tym sprzęt teleinformatyczny. Zabezpieczone urządzenia zostaną poddane szczegółowej analizie przez biegłego z zakresu informatyki śledczej" - podała na platformie X Komenda Stołeczna Policji.
Wskazała, że na bieżąco realizuje ustawowe zadania związane z ochroną bezpieczeństwa i porządku publicznego. "Działania te prowadzone są również z uwzględnieniem obowiązujących na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej stopni alarmowych oraz konieczności zapewnienia bezpieczeństwa w miejscach o szczególnym znaczeniu dla funkcjonowania państwa i obywateli, w tym w rejonach obiektów infrastruktury krytycznej, między innymi dworców kolejowych" - wyjaśniła stołeczna policja.
Przypomniała też, że rozpowszechnianie niezweryfikowanych lub nieprawdziwych informacji dotyczących bezpieczeństwa publicznego może prowadzić do dezinformacji, utrudniać działania służb oraz wywoływać nieuzasadnione poczucie zagrożenia wśród obywateli. Uczestnicy samozwańczych patroli, w strojach przypominających mundury, legitymowali na stołecznym dworcu osoby o ciemnym kolorze skóry.
W internecie krąży nagranie sprzed Dworca Centralnego, na którym widać mężczyzn w strojach przypominających mundury, wysiadających z furgonetki z napisami "BPG" i "Bronimy Polskiej Granicy". Później wewnątrz dworca widać, jak stoją nad dwiema osobami o ciemnej karnacji. Po upublicznieniu nagrania sprawą zajęli się stołeczni policjanci, a rzeczniczka MSWiA Karolina Gałecka przypomniała, że podszywanie się pod funkcjonariusza publicznego jest przestępstwem.
Z kolei w czwartek Prokuratura Regionalna w Warszawie informowała, że wszczęła postępowanie w tej sprawie. Przekazała, że obecnie śledczy dysponują nagraniami z monitoringu. Mają również przeanalizowane strony internetowe, na których zamieszczano nagrania i zdjęcia z tego zdarzenia, jednak przede wszystkim mają nagrania z monitoringu wizyjnego z Dworca Centralnego.
Rzeczniczka MSWiA Karolina Gałecka informowała wcześniej na platformie X, że w sprawie "BPG" stołeczna policja już od kilku dni prowadzi czynności. Dodała, że funkcjonariusze zbierają dokumentację i materiał dowodowy, który trafi do prokuratury, a ta oceni go pod względem prawnym i karnym. "Tak jak mówiliśmy - próby podszywania się pod funkcjonariuszy państwa zawsze spotkają się ze zdecydowaną reakcją państwa" - napisał dziś minister Marcin Kierwiński.


