​Półtora promila alkoholu, zatrzymane prawo jazdy i aż sześć dożywotnich zakazów prowadzenia pojazdów miał kierowca, zatrzymany przez policję w podwarszawskiej Kołbieli. Na wniosek prokuratury otwocki sąd nakazał aresztowanie 43-latka.

  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Jak informują policjanci z komendy w Otwocku, podczas cyklicznych działań "Trzeźwość" prowadzonych w gminie Kołbiel, mundurowi zatrzymali do kontroli kierującego Seatem. Od razu wyczuli od siedzącego za kierownicą 43-latka silną woń alkoholu. Badanie alkomatem wykazało, że w jego organizmie jest 1,5 promila alkoholu.

"Niestety, pomimo codziennych, usilnych działań policji, regularnych akcji profilaktycznych i permanentnych kontroli, na naszych drogach wciąż pojawiają się osoby skrajnie nieodpowiedzialne" - piszą funkcjonariusze.

W związku z nagminnymi przypadkami jazdy po alkoholu i z prawomocnymi zakazami minister sprawiedliwości Waldemar Żurek zapowiedział zaostrzenie przepisów.

Jak widać, te osoby są niereformowalne. Co więcej, my często wiemy, że te osoby są nałogowymi alkoholikami, narkomanami, i dopiero przyjęcie ich do zakładu karnego uruchamia procedurę ich przymusowego leczenia - wskazał polityk.

Prace nad zaostrzeniem kar w resorcie sprawiedliwości już trwają.

Obecnie za jazdę "pod wpływem" i mimo zakazów prowadzenia grozi kara pięciu, a w wypadku recydywy - nawet 7,5 roku więzienia.