"W końcu" - tak Dmitrij Miedwiediew, wiceprzewodniczący Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej, który często grozi Zachodowi, w tym uderza w Polskę, skomentował decyzję prezydenta Karola Nawrockiego o odebraniu Orderu Orła Białego prezydentowi Ukrainy Wołodymyrowi Zełenskiemu. Rosyjski polityk nie szczędził sobie propagandowej narracji, nawiązując do "ukraińskiego nazizmu", który - zdaniem Kremla - jest uzasadnieniem "specjalnej operacji wojskowej".

  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Prezydent Karol Nawrocki podjął decyzję o odebraniu ukraińskiemu przywódcy Wołodymyrowi Zełenskiemu najwyższego polskiego odznaczenia - Orderu Orła Białego. To pokłosie decyzji Zełenskiego dotyczącej nazwania jednej z elitarnych ukraińskich jednostek wojskowych imieniem "Bohaterów UPA". Są granice, których w relacjach polsko-ukraińskich przekraczać nie wolno - stwierdził wczoraj Nawrocki.

"Jastrząb" Putina o decyzji Nawrockiego: W końcu

Sprawę odebrania Zełeńskiemu najważniejszego polskiego odznaczenia, które przyznał mu ówczesny prezydent Andrzej Duda, skomentował Dmitrij Miedwiediew - wiceprzewodniczący Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej. Ten rosyjski polityk, nazywany często kremlowskim "jastrzębiem", wypowiada często najbardziej radykalne groźby pod kątem Zachodu, w tym Polski. W marcu 2022 roku nazwał naszych rządzących "wspólnotą imbecylów politycznych". Wielokrotnie formułował pod kątem Zachodu groźby użycia broni jądrowej. "Spokojny sen dobiegł końca" - pisał w maju tego roku o Europie.

"Prezydent Polski w końcu pozbawił nazistowskiego wyznawcę z Kijowa, degenerata, Orderu Orła Białego. Jestem pewien, że to nie będzie problemem dla szefa banderowców - teraz jest więcej miejsca na jego zielonej bluzie na Żelazny Krzyż Hitlera z Złotymi Liśćmi Dębu" - napisał Dmitrij Miedwiediew. Oskarżenia o "nazizm" w Ukrainie są głównym elementem rosyjskiej propagandy. Używa ona hasła - "denazyfikacja" - jako pretekstu do pełnoskalowej inwazji z 2022 roku.

Historyczne pole minowe

UPA, czyli Ukraińska Powstańcza Armia, była zbrojną formacją frakcji banderowskiej OUN, czyli Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów, odpowiedzialną za wymordowanie w latach 1943-1945 co najmniej 100 tys. Polaków, w tym kobiet i dzieci. Polska i Ukraina stanowczo różnią się w ocenie działalności OUN i UPA. Polska jednoznacznie uznaje wydarzenia na Wołyniu za ludobójstwo i rzeź, Ukraina zaś za efekt konfliktu zbrojnego. Ukraińcy postrzegają OUN i UPA głównie jako organizacje antysowieckie, a nie antypolskie.

Decyzję prezydenta Karola Nawrockiego w sprawie odebrania Orderu Orła Białego prezydentowi Ukrainy Wołodymyrowi Zełenskiemu skomentował premier Donald Tusk. "Konflikt między Polską i Ukrainą cieszy Putina i szokuje naszych sojuszników. Zadaniem prezydentów Zelenskiego i Nawrockiego jest tonowanie emocji, a nie podsycanie napięcia" - napisał szef rządu na platformie X. "Zyska jedynie Moskwa" - to z kolei komentarz szefa Ministerstwa Spraw Zagranicznych Ukrainy Andrija Sybihy.