Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski w rozmowie z dziennikarką nadawanego przez ukraińską telewizję programu TSN skomentował decyzję o odebraniu mu Orderu Orła Białego. Zarzucił polskiemu prezydentowi Karolowi Nawrockiemu, że - tak jak robił to były już premier Węgier Viktor Orban - podsyca nastroje antyukraińskie na potrzeby wewnętrznej polityki. "To się źle skończy" - ostrzegł.

  • Więcej informacji z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej rmf24.pl

"Co najmniej 100 tysięcy polskich obywateli zostało zamordowanych"

Ukraiński prezydent Wołodymyr Zełenski stracił Order Orła Białego w związku z nazwaniem jednej z ukraińskich jednostek wojskowych imieniem "bohaterów UPA". 

Fakty nie podlegają negocjacjom, nie zmieniają się wraz z polityczną koniunkturą czy potrzebą. Fakty są takie, że co najmniej 100 tysięcy polskich obywateli zostało zamordowanych przez UPA na Wołyniu, w Galicji Wschodniej, Lubelszczyźnie czy Podkarpaciu, tylko dlatego, że byli Polakami lub Żydami czy innymi mniejszościami. Faktem jest, że ofiarami byli mieszkańcy wsi i miasteczek, całe rodziny, kobiety, dzieci i osoby starsze - tłumaczył w piątkowym wystąpieniu prezydent Karol Nawrocki. 

W sobotę Wołodymyr Zełenski poinformował w mediach społecznościowych, że odesłał Order Orła Białego do Polski.

W reakcji na odebranie Zełenskiemu Orderu Orła Białego polskich odznaczeń państwowych zrzekli się: minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha, szef Biura Prezydenta Ukrainy Kyryło Budanow, jego zastępca Ihor Żowkwa oraz ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar. Do tego grona dołączyli też byli prezydenci - Leonid Kuczma, Wiktor Juszczenko i Petro Poroszenko. 

Zełenski zarzuca Nawrockiemu polityczną grę

W opublikowanym dziś wywiadzie dla TSN Wołodymyr Zełenski uznał, że spór o nadanie jednej z ukraińskich jednostek wojskowych imienia "bohaterów UPA", którego efektem było odebranie mu Orderu Orła Białego, to tak naprawdę element toczącej się w Polsce walki o władzę. Stwierdził, że Karol Nawrocki walczy o to, by jego obóz polityczny wygrał w zaplanowanych na 2027 r. wyborach parlamentarnych z Donaldem Tuskiem. 

Zełenski zarzucił polskiemu prezydentowi, że podsyca nastroje antyukraińskie na potrzeby wewnętrznej polityki. 

To jest to samo, co robił Orban. To zła droga. Uważam, że źle się to skończy - oświadczył Zełenski. Podkreślił, że "na nienawiści nie można osiągać politycznych korzyści, ponieważ w dłuższej perspektywie prowadzi to do pogorszenia relacji między narodami".

"Polska powinna to rozumieć"

Ukraiński przywódca odniósł się też do faktu nadania ukraińskiej jednostce wojskowej imienia "bohaterów UPA". Przekonywał, że była to inicjatywa samych żołnierzy. 

Oni są armią, oni są obroną, a ja jestem gwarantem Konstytucji i najwyższym dowódcą, który musi dawać im wszystko, czego potrzebują, aby chronić nasz naród i naszą ziemię. Jeśli motywują ich właśni bohaterowie, historyczne postacie, które szanują, i jeśli jest to dla nich bardzo ważne, muszę robić wszystko, co mi powiedzą - oświadczył. Odniósł się też do żądań prezydenta Nawrockiego, by zmienić szokującą dla Polaków nazwę jednostki. 

Przepraszam, to nasza sprawa. Polska powinna to rozumieć. Poza kwestiami historycznymi, które, nawiasem mówiąc, otwarcie omawiamy, jest szacunek zarówno dla dzisiaj, jak i dla naszej armii oraz dla przyszłości - powiedział.

Bez Ukrainy nikt nie będzie w stanie obronić Polski - ostrzegł Zełenski.