"Doktor Emil Jędrzejewski będzie dzisiaj przesłuchiwany. Takie informacje dostałem przed wejściem do studia. Chciałbym, żeby jak najszybciej zabezpieczyć wszystkie dowody, które wskaże lekarz" - tak o aferze w Szpitalu Południowym w Warszawie mówił w Porannej rozmowie w RMF FM Waldemar Żurek. Minister sprawiedliwości i prokurator generalny zapowiadał też możliwe dalsze zaostrzenie przepisów dla kierowców łamiących zakazy prowadzenia pojazdów.
- Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.
We wtorek dr Emil Jędrzejewski w Kanale Zero mówił m.in., że na SOR-ze Szpitala Południowego procedury medyczne były wykonywane w sposób wadliwy, a w wyniku błędów lekarskich dochodziło do powikłań, które w niektórych przypadkach kończyły się śmiercią pacjentów. Z relacji lekarza wynika również, że w placówce miało dochodzić do fałszowania dokumentacji medycznej. Za nieprawidłowości obwiniał ówczesnego koordynatora SOR Dawida Kacprzyka.
Waldemar Żurek przekazał w Porannej rozmowie w RMF FM, że wszystkie sprawy, które dotyczyły zgonów w Szpitalu Południowym, a trafiały do prokuratury, będą przeglądane raz jeszcze. Od rana jestem na gorącej linii z prokuraturą, więc spotkam się też z panią prokurator, która nadzoruje to śledztwo. Wiem też, że rozpoczęła się w prokuraturze kwerenda - mówił minister.
To będzie działanie kompleksowe. Nie wolno nam tego lekceważyć. Sprawa jest zbyt poważna. Oczywiście widziałem te fragmenty tego, co mówił lekarz sygnalista. Z jednej strony mamy świadomość, że pozostaje w sporze poważnym, w sporze ze szpitalem. Zastanawia nas, dlaczego nie mówił o tym wcześniej, ale nie wolno nam tego lekceważyć - zapewnił minister sprawiedliwości.
Zależy nam na tym, żeby dotrzeć do prawdy. Nie chodzi o to, żeby tego lekarza w jakiś sposób zastraszać, tylko żeby powiedział jak najwięcej. Natomiast dziwię się, że była zmowa milczenia i dopiero teraz takie rzeczy wychodzą. Na pewno prokuratura zrobi wszystko, żeby do spodu to wyjaśnić, bo opinia publiczna musi być o tym informowana - mówił Żurek.


