Francuski rząd zwołał naradę w sprawie fali wyjątkowych upałów, które rozszerzających się na kolejne części kraju. W 54 departamentach kraju obowiązuje dziś czerwony, najwyższy alert. Taki sam stopień obowiązuje w 15 miastach we Włoszech. Na ekstremalną temperaturę szykuję się też Niemcy i Polacy.
- Najnowsze informacje z Polski i świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
Przed rozpoczęciem narady rządu premier Francji Sebastien Lecornu w związku z upałami od 18 czerwca utonęło we Francji 40 osób. Lecornu zaznaczył, że ofiarami utonięć w większości były osoby w młodym wieku.
W poniedziałek czerwony alert obowiązywał w 49 departamentach, a wtorek dodano do tej listy dodatkowych pięć. Nie jest wykluczone, że w środę liczba departamentów objętych czerwonym alertem jeszcze się zwiększy. Nigdy dotąd nie zdarzało się, by ponad połowa kraju (kontynentalna Francja liczy 96 departamentów) objęta była tym najwyższym alertem.
W kilku miastach padły w poniedziałek absolutne rekordy temperatur. Najwyższe pomiary odnotowano w miejscowości Chateaumeillant w centralnej części kraju - 43,3 stopnia Celsjusza. W Bordeaux termometry pokazały 41,9 stopnia Celsjusza, a w Saintes na zachodzie kraju - 42 stopnie.
Koncern EDF, operator francuskich elektrowni atomowych, poinformował we wtorek, że elektrownia w Golfech wstrzymała pracę.
Jeden jej reaktor był już wyłączony z powodu konserwacji. Drugi został zatrzymany w poniedziałek wieczorem, co było skutkiem podniesienia się temperatury w rzece Garonnie, której wody używane są do chłodzenia reaktorów.
Z wysoką temperaturą zmagają się też Włosi. Czerwony alert włoskie ministerstwo zdrowia wprowadziło dla następujących miast: Rzymu, Mediolanu, Ankony, Bolonii, Bolzano, Brescii, Florencji, Frosinone, Perugii, Pescary, Rieti, Turynu, Wenecji, Werony i Viterbo.
W środę najwyższy stopień alarmu będzie obowiązywał w 16 z 27 monitorowanych miast, a w czwartek - w 17.
Meteorolodzy zapowiadają, że obecne temperatury, sięgające 37-39 stopni Celsjusza, wzrosną w kolejnych dniach, a fala gorąca rozszerzy się także na Sardynię. Szczyt upałów prognozowany jest na przełom czerwca i lipca. Wzrośnie nie tylko temperatura, ale także wilgotność powietrza, co jeszcze bardziej zwiększy odczucie upału.
We Florencji prognozuje się w nadchodzących dniach 41 stopni. W niektórych rejonach kraju odczuwalna temperatura może sięgać 45 stopni - zaznaczają meteorolodzy.
Ministerstwo zdrowia ostrzega, że czerwony stopień alertu oznacza zagrożenie dla całej populacji.
W historycznych miastach: Rzymie, Florencji, Wenecji przebywają tysiące turystów, którzy - jak podkreślają media - są szczególnie narażeni na skutki upałów, ponieważ z powodu intensywnego programu zwiedzania nie przestrzegają jednej z podstawowych zasad, jaką jest unikanie wychodzenia w godzinach od 11 do 18.
W Mediolanie z powodu przeciążenia sieci doszło do licznych przerw w dostawach prądu.
W Niemczech już piątek temperatura w kraju może przekroczyć punktowo 40 stopni Celsjusza. Oznaczałoby to rekord w historii czerwcowych pomiarów w tym kraju. Oznaczo to m.in. wyższe zagrożenie pożarowe.
Fala upałów nie ominie Polski. Z każdym dniem temperatura będzie rosnąć. Najcieplej będzie w niedzielę i poniedziałek na zachodzie Dolnego Śląska. Tam termometry mają pokazać nawet 39 i 40 stopni.


