​"Zwrócę się jutro z wnioskiem do Prokuratora Generalnego o pilne podjęcie stosownych czynności wyjaśniających" - zapowiedział prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. To reakcja na zarzuty ws. funkcjonowania Szpitala Południowego w Warszawie, które w Kanale Zero postawił były pracownik tej placówki.

  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

"Zwrócę się z wnioskiem do Prokuratora Generalnego o pilne podjęcie czynności wyjaśniających"

"Wobec treści wywiadu udzielonego w dniu 23 czerwca 2026 r. przez dr. Emila Jędrzejewskiego w Kanale Zero (...), dotyczącego rzekomych wydarzeń, które miały mieć miejsce w Warszawskim Szpitalu Południowym z udziałem dr. Dawida Kacprzyka w okresie zatrudnienia w tym szpitalu obu wymienionych lekarzy, zwrócę się jutro z wnioskiem do Prokuratora Generalnego o pilne podjęcie przez prokuraturę stosownych czynności wyjaśniających" - napisał Trzaskowski we wtorek późnym wieczorem na platformie X.

W Szpitalu Południowym w Warszawie miało dochodzić do fałszowania dokumentacji medycznej?

Dr Emil Jędrzejewski twierdzi m.in., że na SOR-ze Szpitala Południowego procedury medyczne były wykonywane w sposób wadliwy, a w wyniku błędów lekarskich dochodziło do powikłań, które w niektórych przypadkach kończyły się śmiercią pacjentów. Z relacji lekarza wynika również, że w placówce miało dochodzić do fałszowania dokumentacji medycznej. Za nieprawidłowości obwiniał ówczesnego ówczesnego koordynatora SOR Dawida Kacprzyka.

Wywiad z Jędrzejewskim miał związek z publikacją portalu zero.pl z 15 czerwca, w której m.in. przywołano treść oświadczenia majątkowego Kacprzyka.

Jak informuje "Gazeta Wyborcza", dr Emil Jędrzejewski pozostaje w sporze ze szpitalem o ponad 500 tys. zł. Według ustaleń dziennika lekarz miał być wpisywany na fikcyjne dyżury oraz dopisywany do zabiegów wykonywanych przez innych medyków. Jędrzejewski jest także byłym oficerem Wojska Polskiego - został zwolniony ze służby po zarzutach dotyczących unikania pracy w Centralnej Wojskowej Komisji Lekarskiej. 

W przeszłości jego nazwisko pojawiało się również w kontekście projektu związanego z Robertem Lewandowskim (w 2018 r. chciał, by miasto Warszawa przekazało mu działkę pod projekt, który miał firmować Lewandowski) oraz - jak donosił Onet - doniesień o nieprawidłowościach przy uzyskiwaniu dyplomów MBA. 

Sprawa Dawida Kacprzyka - lekarz w ubiegłym roku zarobił 1,6 mln zł

Według doniesień medialnych lekarz Dawid Kacprzyk - który był koordynatorem SOR-u w Szpitalu Południowym, a także radnym KO warszawskiej dzielnicy Ursus - miał w trakcie specjalizacji z anestezjologii zarobić w ubiegłym roku 1,6 mln zł, a na prowadzonym przez niego oddziale politycy Koalicji Obywatelskiej mieli być przyjmowani bez kolejki. Tydzień temu Kacprzyk zrezygnował z członkostwa w KO, a w czwartek z mandatu radnego dzielnicy Ursus; lekarz zwrócił też szpitalowi część wypłaconych mu pieniędzy. Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski poinformował, że odwołany został cały zarząd Szpitala Południowego.

Warszawska Izba Lekarska wezwała do złożenia wyjaśnień przez lekarza Dawida Kacprzyka. Samorząd lekarski będzie ustalał, jak wyglądała praca Dawida Kacprzyka w Szpitalu Południowym i czy przy takiej organizacji pacjenci mieli tam równy dostęp do leczenia.

Jak to się stało, że pan doktor rozpisywał tego typu godziny grafikowe. Od tego będzie zależała jego dalsza obecność w okręgowej radzie lekarskiej. Może taka jest strategia, żeby nie stać się właścicielem tego problemu - powiedziała RMF FM Iwona Kania z Naczelnej Rady Lekarskiej.

Jej zdaniem w tej sprawie brakuje teraz jasnego stanowiska Ministerstwa Zdrowia. Ministerstwo jest teraz nieco statkiem widmo. Trudno powiedzieć, czy już wybrało się na wakacje - komentowała.

W resorcie reporter RMF FM Michał Dobrołowicz otrzymał informację, że resort czeka na wyniki kontroli. Może ona potrwać jeszcze kilka tygodni.

W rozmowie z PAP na temat sprawy Kacprzyka Kania dodawała, że na obecnym etapie nie ma podstaw do przesądzania, czy sprawa może skutkować ograniczeniem lub utratą prawa wykonywania zawodu. Tego rodzaju rozstrzygnięcia mogą zapadać wyłącznie w przewidzianym prawem trybie, po przeprowadzeniu odpowiednich postępowań i ocenie wszystkich okoliczności  - powiedziała.