W ocenie Donalda Tuska, ujawnione przez dziennikarzy transkrypcje i nagrania audio rozmów Szijjarto z Ławrowem pokazały, jak nieakceptowalna i osobliwa jest relacja Budapesztu i Moskwy. "To, co dzisiaj usłyszeliśmy i czego się domyślaliśmy, jest tylko potwierdzeniem bardzo niepokojącej politycznej zależności rządu Viktora Orbana i jego ministra spraw zagranicznych, pana Szijjarto, bezpośrednio od władz moskiewskich" – mówił Tusk. "Niczego obrzydliwszego nie można się było spodziewać, to jest absolutnie dyskwalifikujące" – dodał.
- Więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Jak zaznaczył, przyjaźń polsko-węgierska przetrwała wieki, dlatego ważne jest dla niego, by mieszkańcy Węgier byli świadomi, że te relacje nie uległy zmianie Jesteśmy szczęśliwi, że razem z Węgrami jesteśmy członkami wspólnoty europejskiej. Smutne jest to, że rząd Viktora Orbana, a na pewno Viktor Orban i minister Szijjarto tę Unię Europejską już dawno opuścili - stwierdził Tusk. W ten sposób premier wyraźnie oddzielił społeczeństwo węgierskie od politycznych decyzji jego przywódców.
Z kolei Jarosław Kaczyński, prezes PiS, w wywiadzie dla prorządowego węgierskiego tygodnika "Mandiner" wyraził poparcie dla Viktora Orbana i jego partii Fidesz w nadchodzących wyborach parlamentarnych. Wygrana Fideszu i Viktora Orbana byłaby bardzo ważna dla Węgier, ale i dla Europy. Wpisałaby się w przewidywany przez niektórych cykl wydarzeń, wielką zmianę, razem z naszym powrotem do władzy w Polsce i wygraną prawicy we Francji - stwierdził Kaczyński.
Tusk nie pozostawił tych słów bez komentarza. Jego zdaniem, jednoznaczne i aktywne poparcie PiS i prezydenta Karola Nawrockiego dla Orbana tuż przed wyborami parlamentarnymi na Węgrzech jest - w świetle medialnych doniesień - "polityczną kolaboracją także z Ławrowem i Putinem". Jeśli ktoś dzisiaj pragnie zwycięstwa najbardziej prorosyjskiego rządu w Europie, to już nie jest wynik jakiejś głupoty czy ślepoty, tylko świadoma gra, bardzo niebezpieczna z punktu widzenia interesów Polski i bezpieczeństwa całej Europy - powiedział.
Nie tylko polski premier wyraził swoje zaniepokojenie. Obecny na briefingu premier Irlandii Michael Martin przyznał, że dla niego ujawnione rozmowy Szijjarta i Ławrowa również nie były zaskoczeniem. Bardzo to jest smutne i nie do przyjęcia - powiedział Martin, podkreślając, że sprawa wymaga zdecydowanej reakcji ze strony Unii Europejskiej.
Wybory parlamentarne na Węgrzech odbędą się już 12 kwietnia. Opozycyjna partia TISZA wyprzedza Fidesz premiera Orbana w większości niezależnych sondaży - w marcowym badaniu firmy Median partia ta uzyskała aż 23-punktową przewagę wśród zdecydowanych wyborców. Sondaże ośrodków powiązanych z rządem wskazują z kolei na kilkuprocentową przewagę Fideszu.


