Prokuratura Okręgowa w Legnicy przekazała nowe informacje ws. okoliczności strzelaniny w Lubinie (woj. dolnośląskie). Zginęli w niej dwaj mężczyźni, a trzeci został ranny. W piątek 21-letni sprawca sam odebrał sobie życie.
- Więcej informacji z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej rmf24.pl
Tragiczna w skutkach strzelanina miała miejsce w nocy z 12 na 13 maja w Lubinie. Dwaj mężczyźni zginęli, a trzeci został ranny. Sprawca uciekł i w związku z prowadzonymi poszukiwaniami służby udzielały wyłącznie bardzo ogólnych informacji.
Dziś policja potwierdziła, że poszukiwany 21-latek sam odebrał sobie życie. Mężczyzna rano został namierzony w jednej z wsi koło Gostynia w Wielkopolsce.
Po zobaczeniu nadjeżdżającego radiowozu policyjnego popełnił samobójstwo, strzelając sobie w głowę - relacjonuje Liliana Łukasiewicz, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Legnicy.
Po śmierci sprawcy prokuratura ujawniła podstawowe ustalenia ws. przebiegu strzelaniny. Do oddania strzałów we wtorkową noc doszło po sprzeczce pomiędzy nieżyjącym już 21-letnim Michałem P., a jednym z trzech jego kolegów, z którymi przebywał w mieszkaniu na lubińskim osiedlu Przylesie - wyjaśniła Łukasiewicz.
Michał P., wyrzucony z mieszkania przez jednego z nich, wrócił po chwili z bronią palną. Od progu zaczął strzelać do pokrzywdzonych. Dwóch z nich (30 i 31-latek) zginęło na miejscu po oddaniu po jednym strzale. Trzeci mężczyzna został ranny - dodała rzeczniczka legnickiej prokuratury.
Ranny 34-latek trafił do szpitala. Jak ujawniają śledczy, jego życie nie jest obecnie zagrożone. To matka tego mężczyzny poinformowała o tragedii policję i pogotowie.
Sekcje zwłok ofiar strzelaniny odbyły się w piątek w Zakładzie Medycyny Sądowej we Wrocławiu.


