Decyzja Pentagonu o wstrzymaniu wysłania rotacyjnej brygady pancernej do Polski wywołała burzę wśród amerykańskich kongresmenów. Politycy obu partii podkreślają, że ruch ten jest niezgodny z prawem. Kongresmeni zapowiadają działania mające na celu zablokowanie tej decyzji. "Głęboko podejrzewam, że za tym stoi Trump, próbujący odegrać się na Europie za jakiś z setki małostkowych powodów - powiedział wiceprzewodniczący komisji sił zbrojnych Izby Reprezentantów Adam Smith.

  • Pentagon niespodziewanie odwołał wysłanie rotacyjnej brygady pancernej do Polski.
  • Kongresmeni twierdzą, że decyzja jest niezgodna z prawem i narusza zobowiązania USA wobec NATO.
  • Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.

W piątek amerykański Pentagon niespodziewanie ogłosił, że planowane wysłanie rotacyjnej brygady pancernej do Polski zostaje wstrzymane. Decyzja ta zaskoczyła zarówno sojuszników w Europie, jak i amerykańskich polityków. Kongresmeni natychmiast zażądali wyjaśnień od przedstawicieli Pentagonu, jednak uzyskane odpowiedzi nie rozwiały ich wątpliwości.

Decyzja wbrew prawu

Eugene Vindman, kongresmen demokratów z Wirginii, nie krył oburzenia. W rozmowie z Polską Agencją Prasową podkreślił, że decyzja została podjęta wbrew obowiązującemu prawu. Przypomniał, że Kongres w styczniu uchwalił przepisy, które zabraniają redukcji liczebności amerykańskich wojsk w Europie poniżej 76 tysięcy żołnierzy na dłużej niż 45 dni, bez przedstawienia szczegółowych raportów przez szefa Pentagonu i Dowództwa Europejskiego.

Kongres ustanowił minimalny próg liczebności wojsk w Europie. Wyegzekwujemy go - zapowiedział Vindman. Myślę, że to była emocjonalna, polityczna decyzja, źle przemyślana, samobój — dodał.

Ponadpartyjna zgoda w Kongresie

W sprawie obecności amerykańskich wojsk w Europie panuje ponadpartyjna zgoda. Politycy zarówno demokratów, jak i republikanów podkreślają, że zobowiązania USA wobec NATO są silne i nie mogą być przedmiotem politycznych rozgrywek. Jest w tej sprawie ponadpartyjna zgoda. A zobowiązanie na rzecz NATO jest silne. Więc nie sądzę, by to się utrzymało - ocenił Vindman.

Kongresmeni zwracają uwagę, że to właśnie Kongres kontroluje środki finansowe przeznaczane na armię. W ich ocenie daje to realne narzędzia do egzekwowania przestrzegania uchwalonych przepisów. Jednak nie wszyscy są przekonani o skuteczności tych działań. Adam Smith, wiceprzewodniczący komisji sił zbrojnych Izby Reprezentantów, przyznał, że prawo nie przewiduje konkretnych środków egzekucji w przypadku złamania przepisów przez Pentagon. To bardzo frustrująca sytuacja - podsumował.

Podejrzenia o polityczne motywy

Wśród kongresmenów pojawiają się podejrzenia, że decyzja Pentagonu może mieć podłoże polityczne. Adam Smith zasugerował, że za ruchem tym może stać prezydent Donald Trump. Głęboko podejrzewam, że za tym stoi Trump, próbujący odegrać się na Europie za jakiś z setki małostkowych powodów. I to nie jest strategia. I z pewnością to nie leży w interesie narodowym Stanów Zjednoczonych, by się w ten sposób odgrywać — zaznaczył.

Politycy podkreślają, że do tej pory nie otrzymali żadnych konkretnych informacji na temat strategii stojącej za decyzją o wstrzymaniu wysłania brygady do Polski. Pojawiają się spekulacje, że może to być związane z planowaną redukcją amerykańskich wojsk w Niemczech, jednak Pentagon nie potwierdził tych doniesień. Nie wiem, bo nikt nie potrafił nam tego wyjaśnić - przyznał Smith.