Światowi przywódcy potępiają próbę zamachu w Waszyngtonie na prezydenta USA Donalda Trumpa i członków jego administracji. "Polska stoi w pełnej solidarności z Ameryką" - napisał w niedzielę premier Donald Tusk, odnosząc się do ataku podczas gali Stowarzyszenia Korespondentów Białego Domu w Waszyngtonie. Sam prezydent USA oświadczył, że do strzelaniny nigdy by nie doszło, gdyby przy Białym Domu istniała sala balowa.

  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

"Cały wolny świat jednoczy się dziś w potępieniu próby ataku w Waszyngtonie. Polska stoi w pełnej solidarności z Ameryką" - napisał premier Donald Tusk na portalu X.

Zamach na Donalda Trumpa?

Prezydent USA Donald Trump został w sobotę wieczorem czasu miejscowego ewakuowany przez Secret Service z kolacji z korespondentami Białego Domu, podczas której padły strzały. Ewakuowano też pierwszą damę Melanię Trump, wiceprezydenta J.D. Vance'a oraz innych członków gabinetu.

Podejrzany otworzył ogień w lobby hotelowym i został ujęty przez służby. Był uzbrojony w strzelbę, pistolet i wiele noży. Napastnik został zidentyfikowany jako 31-letni Cole Thomas Allen z Torrance w aglomeracji Los Angeles. W poniedziałek ma usłyszeć zarzuty. 

Jak powiedział telewizji NBC News pełniący obowiązki prokuratora generalnego USA Todd Blanche, "prawdopodobnie zamierzał zabić członków administracji Donalda Trumpa i samego prezydenta".

Kim jest sprawca strzelaniny?

Napastnik nazywa się Cole Thomas Allen, ma 31 lat i pochodzi z miasta Torrance w Kalifornii. Jest m.in. twórcą gier komputerowych i byłym stażystą w NASA. Nie ma przeszłości kryminalnej.

Z ustaleń "Financial Times" wynika, że w 2017 roku ukończył on studia licencjackie z inżynierii mechanicznej w Kalifornijskim Instytucie Technicznym w Los Angeles oraz uzyskał w maju 2025 roku tytuł magistra informatyki na Uniwersytecie Stanowym Kalifornii Dominguez Hills.

Ostatnio pracował na pół etatu jako nauczyciel w C2 Education, firmie oferującej korepetycje i przygotowanie do egzaminów na studia. Pracował tam, jak twierdzi sam Allen, sześć lat. Z jego wpisu na Facebooku wynika, że w grudniu 2024 roku został w tej firmie "nauczycielem miesiąca".

Napastnik jest też związany z branżą gier komputerowych. Według amerykańskich mediów siedem lat temu wydał grę zatytułowaną Bohrdom. Współtworzył także inne tytuły.

Dorobek zawodowy Allena obejmuje także pracę w charakterze asystenta dydaktycznego w 2016 roku w Kalifornijskim Instytucie Technicznym oraz letni staż studencki w Jet Propulsion Laboratory NASA w Pasadenie w 2014 roku. Tam jego pasją było tworzenie modeli planet wokół gwiazd.

Trump: Do strzelaniny nigdy by nie doszło, gdybyśmy mieli salę balową w Białym Domu

Sam prezydent USA Donald Trump oświadczył za pośrednictwem platformy Truth Social w niedzielę, że do strzelaniny nigdy by nie doszło, gdyby przy Białym Domu istniała sala balowa. Wezwał do wycofania pozwu blokującego budowę obiektu.

"To, co wydarzyło się zeszłej nocy, jest właśnie powodem, dla którego nasze wspaniałe wojsko, służby specjalne, organy ścigania i, z różnych powodów, każdy prezydent przez ostatnie 150 lat ŻĄDAŁY budowy dużej, bezpiecznej i chronionej sali balowej NA TERENIE BIAŁEGO DOMU" - napisał Trump we wpisie na platformie Truth Social.

"To wydarzenie nigdy by nie nastąpiło w przypadku ściśle tajnej sali balowej, która jest obecnie budowana w Białym Domu" - dodał.

Prezydent zaznaczył, że sala ma posiadać wszystkie możliwe zabezpieczenia, znajduje się w obrębie zabezpieczonego terenu Białego Domu i nie byłoby w niej pomieszczeń, do których mogliby wejść "niezabezpieczeni ludzie".