"To skandal, że najlepszy sędzia z Afryki nie został wpuszczony do USA" - powiedział w Rozmowie o 7:00 w Radiu RMF24 Michał Listkiewicz, były sędzia piłkarski i były prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej. "Żal mi sędziego z Somalii" – dodał.

  • Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.

Pochodzący z Somalii arbiter Omar Artan nie został wpuszczony do USA. Służby graniczne uznały, że paszport dyplomatyczny, którym się legitymował, jest "niewystarczający". Somalijczyk został odesłany z powrotem. Sytuację tę ocenił w Rozmowie o 7:00 w Radiu RMF24 Michał Listkiewicz, były prezes PZPN i były sędzia piłkarski. Według niego to skandal.

Niestety jeden z sędziów nie posędziuje. Najlepszy sędzia z Afryki, z Somalii, ale tu polityka wkroczyła. To rzecz skandaliczna, żeby sędzia był zagrożeniem dla kraju - przyznał Listkiewicz. 

Myślę ze dożyjemy czasów, kiedy będą wydawane paszporty FIFA. Wtedy nie będą takie rzeczy możliwe - ocenił były prezes PZPN. Efekt zamieszania jest taki, że ten facet jest teraz bardzo popularny na całym świecie i będzie z tego miał więcej korzyści niż szkody - przyznał.

Polscy sędziowie na mistrzostwach świata

Piotr Salak zapytał swojego gościa, kiedy jego syn, Tomasz Listkiewicz, będzie sędziował mecz na mundialu. Wśród polskich sędziów, którzy pojechali na mundial są: Szymon Marciniak jako sędzia główny, Adam Kupsik i wspomniany już Tomasz Listkiewicz jako sędziowie asystenci oraz Tomasz Kwiatkowski jako sędzia VAR/AVAR.

Były prezes PZPN przyznał, że sędziowie zdali egzaminy ze sprawności fizycznej celująco, a było o to troszeczkę obaw. Szymon Marciniak leczył kontuzję nogi, ale walczył i zdążył. Zaliczył w czołówce wymagające egzaminy fizyczne - powiedział Listkiewicz. Dodał, że nie wie, kiedy jego syn się pokaże na mistrzostwach świata.

W pierwszych meczach nie będzie obsadzany. Tych najlepszych Pierluigi Collina (szef sędziów FIFA - przyp. red.) trzyma na te mecze późniejsze, fazy pucharowej - wyjaśnił Listkiweicz.

Polacy będą sędziować finał?

Czy polscy sędziowie mają szansę sędziować finał? Dość mało prawdopodobne, to byłby pewien precedens, ale jest to możliwe - ocenił Listkiewicz. Coliina jest pragmatykiem. Jeśli Szymon Marciniak będzie w formie, to czemu nie. Nie będzie ryzykował wystawiania na finał sędziego, którego nie jest pewien - powiedział Listkiewicz dodając jedocześnie, że obecnie na świecie jest tylko kilu sędziów na poziomie Marciniaka.

Szansa jest ale nie róbmy wielkich nadziei - podkreślił były szef PZPN.

Mundial pełen wyzwań

Listkiewicz przyznał, że wyzwaniem na mundialu mogą być temperatury. Zaznaczył, że logistyką FIFA się zajęła. Pod tym względem wszystko jest przygotowane - powiedział.

Różnice czasowe i odległości nie będą problemem, bo wszystko jest zaplanowane. Sędziowie będą przylatywać na mecze z odpowiednim wyprzedzeniem, więc pod tym względem FIFA dopięła wszystko na ostatni guzik. Natomiast temperatury mogą być ogromnym wyzwaniem. Pamiętam mecze w USA w 1994 roku, gdzie było nawet 40 stopni Celsjusza i trudno było wytrzymać. To nie jest tylko kwestia biegania, ale też koncentracji i podejmowania decyzji w ekstremalnych warunkach - przyznał Listkiewicz.

"Aż mi się w oczach plącze"

Były prezes PZPN i sędzia międzynarodowy nie ma wątpliwości, że nowy format mistrzostw świata budzi wątpliwości. Oczywiście, że tych meczów jest za dużo. Patrzę na terminarz i aż mi się w oczach plącze. Dwanaście grup, ogromna liczba spotkań - strach pomyśleć, co będzie za kilka lat - ocenił.

Jak dodał, za rozbudową turnieju stoją przede wszystkim pieniądze. FIFA zarabia raz na cztery lata i musi utrzymać cały system rozgrywek. Ale czy naprawdę muszą to być aż takie kwoty? Może wystarczyłoby mniej - zaznaczył.

Były szef PZPN nie krył, że turniej coraz bardziej oddala się od zwykłych fanów piłki nożnej. To przestaje być impreza dla kibiców, a staje się maszynką do robienia pieniędzy. Bilety są horrendalnie drogie, koszty pobytu ogromne. Nawet zagorzali kibice mówią, że ich na to nie stać - zauważył.

Kwestia Iranu

Były szef PZPN odniósł się także do napięć politycznych wokół turnieju, szczególnie w kontekście Iranu. Na pewno będą demonstracje polityczne. Już kiedyś widziałem podobną sytuację i to był ogromny problem dla organizatorów - wspominał.

Podkreślił, że reakcje drużyn mogą mieć poważne konsekwencje. Jeśli doszłoby do zejścia z boiska czy agresywnych reakcji, to mogłoby skończyć się wykluczeniem. Mam nadzieję, że do tego nie dojdzie, ale napięcie będzie duże - dodał.

Kto wygra mundial?

Listkiewicz wskazał też swoich kandydatów do tytułu. Bardzo bym chciał, żeby wygrała Brazylia albo Argentyna. To trochę myślenie życzeniowe, ale te drużyny mają ogromny potencjał. Będę też kibicował Czechom - przyznał.

Po jeszcze więcej informacji odsyłamy Was do naszego internetowego Radia RMF24

Słuchajcie online już teraz!

Radio RMF24 na bieżąco informuje o wszystkich najważniejszych wydarzeniach w Polsce, Europie i na świecie.
Opracowanie: