"Trzeba doprowadzić do deeskalacji, dlatego rozmowa Nawrockiego z Zełenskim jest potrzebna. Rozchodzi się bowiem nasza wspólna narracja" - powiedział w rozmowie o 7:00 w Radiu RMF24 Grzegorz Schetyna, były marszałek Sejmu i wicepremier. "Wszystko wskazuje na to, że Zełenski nie wie, jak wyjść z tego impasu" - dodał.

  • Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.

Jedna z jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy została uhonorowana przez Wołodymyra Zełenskiego imieniem "Bohaterów UPA". Decyzja prezydenta Ukrainy wywołała w Polsce ogromne kontrowersje. Ukraińska Powstańcza Armia ponosi odpowiedzialność za zbrodnie dokonane w latach 1943-1945 na ludności polskiej, zamieszkującej tereny Wołynia.

Całą sprawę skomentował w Radiu RMF24 senator KO Grzegorz Schetyna. Na kontrowersyjną decyzję trzeba było reagować wspólnie. Potrzebny był wspólny, polski głos - powiedział gość Piotra Salaka.

To nieodpowiedzialne i wynika z braku doświadczenia, takie straszenie zasięgnięciem opinii kapituły i odebraniem Orderu Orła Białego prezydentowi Zełenskiemu - ocenił senator KO dodając, że brak doświadczenia zdominował politykę prezydenta.

Ta zapowiedź jest dęta, absolutnie nieprzemyślana, niedojrzała. Nie można doprowadzać do takiego politycznego bosku. Tu potrzebna jest dyplomacja, której zabrakło. Nie potrzebnie doszło do politycznej wymiany ciosów - zaznaczył polityk.

Nikt nie miał informacji, że coś takiego jest przygotowywane. Nas wszystkich to zaskoczyło. Czy można było to przewidzieć? Nie mam takiego wyrażenia - ocenił były wiceminister. Ukrainne jest w ciężkiej, trudnej sytuacji - przyznał Schetyna i zaznaczył, że chodzi o kwestie mobilizacji opinii publicznej czy rekrutacji do wojska. Oni są 4-5 rok w stanie pełnoskalowej wojny - przypomniał polityk i zaznaczył, że z punktu widzenia prezydenta Ukrainy jakiś interes polityczny za taką decyzją stał, ale Zełenski "nie spodziewał się skali odpowiedzi i radykalnych emocji, które się w Polsce pojawiły". Nie spodziewał się tego, bo późniejsze gesty pokazywały, że nie ma pomysłu jak wyjść z tego impasu - podkreślił Schetyna.

To jego decyzja rozpoczęła ten cały konflikt i problem. Oczekują, że od niego wyjdzie pomysł, w jaki sposób wrócić do normalnych stosunków - stwierdził gość Rozmowy o 7:00 w Radiu RMF24.

Wybory w Krakowie

Wczoraj premier Donald Tusk oraz wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz ogłosili, że to Monika Piątkowska będzie kandydatką KO oraz PSL na urząd prezydenta Krakowa.

Mam przyjemność pracować z Moniką Piątkowską w Senacie. To jest bardzo dobra senatorka. Kandydatka ma też generować poparcie spoza partii politycznych - ocenił Schetyna.

Polityk przewiduje, że wybory w Krakowie otworzą kampanię wyborczą przed wyborami parlamentarnymi w przyszłym roku. Ta kampania będzie długa. Musimy się przyzwyczaić do tego, że te kampanie w Polsce są coraz dłuższe i tryb kampanijny jest narzucany przez partie odpowiednio wcześniej - zaznaczył senator KO.

Odnosząc się do kandydatki KO i PSL polityk powiedział, że miała bardzo dobre wyniki. Wygrała wybory uzupełniające - przypomniałWażne, że ma poparcie dwóch ważnych partii, fundamentów koalicji rządzącej - ocenił Schetyna.

Kraków jest dla nas bardzo ważny i dlatego ta prezentacja miała wymiar ogólnopolski. Chcieliśmy pokazać kandydatkę jako osobę, która ma znaczenie nie tylko lokalne, ale także szersze - polityczne. Warszawa daje większą widoczność i możliwość dotarcia do szerszego odbiorcy. To nie była decyzja przeciwko Krakowowi, tylko wybór formatu, który miał wzmocnić przekaz - wyjaśnił Schetyna, odnosząc się do prezentacji kandydatki w stolicy.

To nie jest kwestia tego, gdzie ktoś mieszka czy skąd startuje, tylko jak buduje się kampanię. Warszawa daje inne możliwości komunikacyjne, medialne i symboliczne. Chodziło o to, żeby ten start był mocny i wyraźny - zaznaczył Schetyna. Kampania i tak będzie toczyła się przede wszystkim w Krakowie, tam będą spotkania, rozmowy z mieszkańcami i konkretne propozycje. Prezentacja była tylko początkiem - dodał.

Zdaniem Schetyny wybory w stolicy Małopolski mogą mieć szerszy wymiar. To zawsze jest test - nie tylko dla kandydatów, ale dla całych środowisk politycznych. Kraków jest dużym miastem, z bardzo świadomym elektoratem, więc wynik będzie miał znaczenie także w kontekście przyszłych wyborów - ocenił.

Po jeszcze więcej informacji odsyłamy Was do naszego internetowego Radia RMF24

Słuchajcie online już teraz!

Radio RMF24 na bieżąco informuje o wszystkich najważniejszych wydarzeniach w Polsce, Europie i na świecie.
Opracowanie: