Sensacyjna finalistka tegorocznej edycji French Open Polka Maja Chwalińska, która idzie przez turniej jak burza, w decydującym starciu z Rosjanką Mirrą Andrejewą będzie miała szczególnego kibica. Do boju koleżankę, z którą zna się od wielu lat, zagrzewa Iga Świątek.
- Bądź na bieżąco. Więcej aktualnych informacji sportowych z Polski i ze świata znajdziesz mna stronie głównej RMF24.pl.
Iga Świątek udział w French Open 2026 zakończyła na 1/8 finału turnieju, przegrywając w dwóch setach z niżej notowaną Ukrainką Martą Kostiuk. Zupełnie inaczej spisuje się na paryskich kortach inna tenisistka Maja Chwalińska, która jest bodaj największym objawieniem tego turnieju.
Polka pisze historię w Paryżu. Pochodząca z Dąbrowy Górniczej tenisistka jest pierwszą w sięgającej 1968 roku tenisowej erze open kwalifikantką, która przebiła się do finału turnieju French Open. Jednego - tego decydującego - zwycięstwa brakuje jej, by pójść w ślady Brytyjki Emmy Raducanu, która w 2021 startując z podobnej pozycji wygrała US Open.
W półfinale Chwalińska pokonała rozstawioną z numerem 25. Rosjankę Dianę Sznajder 7:6 (7-4), 6:4 i awansowała do finału wielkoszlemowego turnieju French Open w Paryżu. Polska tenisistka o tytuł zagra z inną zawodniczką z tego kraju - Mirrą Andriejewą.
Dwusetowe starcie na korcie centralnym im. Philippe’a Chatriera trwało dwie godziny i 10 minut. Polka wykorzystała pierwszą piłkę meczową. Obie tenisistki, które po raz pierwszy dotarły do tak zaawansowanej fazy imprezy najwyższej rangi, zmierzyły się ze sobą po raz drugi w cyklu WTA. W 2022 roku w imprezie rangi ITF w Stambule Sznajder wygrała 6:4, 6:4.
Po awansie do finału Mai Chwalińskiej głos zabrała najlepsza w ostatnich latach polska tenisistka Iga Świątek, która udzielił wsparcia swojej wieloletniej koleżance. Warszawianka opublikowała w serwisie Instagram grafikę zapowiadająca wielki finał French Open, oznaczając Polkę i zamieszczając wymowny komentarz o treści: Jazda.


