Maja Chwalińska kontynuuje swoją niezwykłą serię podczas tegorocznego French Open. Polka, która do turnieju głównego przebijała się przez kwalifikacje, awansowała do wielkiego finału, gdzie zmierzy się z Rosjanką Mirrą Andriejewą. To największy sukces w dotychczasowej karierze 24-letniej zawodniczki z Dąbrowy Górniczej.
- Maja Chwalińska awansowała do finału French Open, pokonując po drodze wyżej notowane rywalki.
- W decydującym meczu Polka zmierzy się z 19-letnią Rosjanką Mirrą Andriejewą.
- Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.
Maja Chwalińska, która przed turniejem była 114. rakietą świata, zaskoczyła wszystkich, przebijając się przez kwalifikacje i docierając aż do finału. To pierwszy taki sukces w jej karierze i jeden z największych wyczynów polskiego tenisa ostatnich lat.
Obie tenisistki, które po raz pierwszy dotarły do tak zaawansowanej fazy imprezy najwyższej rangi, rozpoczęły spotkanie dość nerwowo. 24-letnia Polka miała już w pierwszym gemie podwójny błąd serwisowy, o dwa i pół roku młodsza Rosjanka popełniała natomiast niewymuszone błędy. Po kwadransie gry było dopiero 1:1.
W dalszej części pojedynku Chwalińska popisała się skuteczną grą, doprowadzając do przełamania w czwartym gemie. Jednak przeciwniczka odpowiedziała przełamaniem powrotnym. Ostatecznie seta rozstrzygnął tie-break, w którym lepsza okazała się Polka wygrywając 7:6 (7-4).
Drugi set był równie zacięty. Chwaliśka już w pierwszym gemia Polka przełamała Rosjankę, by po chwili przegrać swój serwis. W daleszj części seta zawodniczka szły łeb w łeb, jednak to Chwalińska kolejny raz przełamała rywalkę. Ostatecznie Chwalińska wygrała drugiego seta 6:4.
Mecz trwał dwie godziny i 10 minut.
We wcześniejszym półfinale w czwartek rozstawiona z numerem ósmym Andriejewa wygrała z Ukrainką Martą Kostiuk (nr 15.) 6:1, 6:3 i także zadebiutuje w wielkoszlemowym finale. Z 19-letnią Rosjanką Chwalińska nie miała jeszcze okazji rywalizować.
Chwalińska już w pierwszej rundzie sprawiła niespodziankę, pokonując mistrzynię olimpijską z Chin, Qinwen Zheng, 6:4, 6:0. W kolejnych meczach Polka nie zwalniała tempa - w identycznym stosunku wygrała z rozstawioną z numerem 23. Belgijką Elise Mertens. W trzeciej rundzie jej rywalką była Greczynka Maria Sakkari, którą Chwalińska pokonała po trzysetowym boju 1:6, 6:3, 6:2.
W kolejnych fazach turnieju Polka mierzyła się z coraz trudniejszymi przeciwniczkami. W czwartej rundzie ograła Francuzkę Diane Parry 6:3, 6:2, a w ćwierćfinale wyeliminowała rozstawioną z numerem 22. Rosjankę Annę Kalinską 7:6 (7-3), 6:3. Każde kolejne zwycięstwo budowało pewność siebie Chwalińskiej i przyciągało uwagę światowych mediów.
W półfinale Polka zmierzyła się z Rosjanką Dianą Sznajder, która wcześniej sensacyjnie wyeliminowała liderkę światowego rankingu, Aryny Sabalenki. Chwalińska po emocjonującym meczu zapewniła sobie awans do wielkiego finału, stając się jedną z największych rewelacji turnieju.
Awans do finału French Open to największy sukces w karierze Mai Chwalińskiej. Dotychczas Polka tylko dwukrotnie występowała w głównej drabince turniejów wielkoszlemowych - w 2022 roku dotarła do drugiej rundy Wimbledonu, a w 2025 roku przegrała w pierwszym meczu Australian Open.
Po French Open Chwalińska pierwszy raz znajdzie się w najlepszej setce listy WTA - awansuje co najmniej na 21. lokatę.
Chwalińska, awansując do finału turnieju French Open, została czwartą polską tenisistką, która wystąpi w decydującym meczu singla w Wielkim Szlemie. Pierwszą była Jadwiga Jędrzejowska, później dokonała tego Agnieszka Radwańska, a następnie po sześć tytułów sięgnęła Iga Świątek.
Jędrzejowska dotarła do finału zmagań na kortach im. Rolanda Garrosa w 1939 roku. W tej samej edycji triumfowała w deblu. Poza tym słynna przed laty zawodniczka wystąpiła dwa razy w pojedynku o tytuł w 1937 roku - w Wimbledonie i w US Open.
W 2012 roku Radwańska przegrała decydujący mecz Wimbledonu z Amerykanką Sereną Williams.
Natomiast Świątek w Paryżu była najlepsza w latach 2020 i 2022-24, w 2022 roku zwyciężyła w US Open w Nowym Jorku, a przed rokiem wygrała turniej na londyńskiej trawie.
Za awans do finału Chwalińska może liczyć na nagrodę w wysokości 1,4 mln euro, czyli 1,6 mln dolarów. Przed rozpoczęciem zmagań w stolicy Francji z tytułu premii za występy na korcie - według oficjalnych danych - zarobiła... 864 tys. USD.


