Szef gabinetu prezydenta Ukrainy Kyryło Budanow jest w Polsce. Jeden z najbliższych współpracowników Wołodymyra Zełenskiego spotka się z przedstawicielami rządu w kwestii nadania jednej z elitarnych ukraińskich jednostek wojskowych imienia "Bohaterów UPA". Reporter RMF FM Michał Radkowski potwierdził, że jutro z Budanowem spotka się minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz.

  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Szef gabinetu prezydenta Zełenskiego jest w Polsce. Jako pierwszy poinformował o tym Onet. Jak podaje reporter RMF FM, ukraiński polityk jutro przed południem spotka się w Warszawie z ministrem obrony narodowej, wicepremierem Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem. Potwierdził to rzecznik MON Janusz Sejmej. Jest to pokłosie nadania Samodzielnemu Centrum Operacji Specjalnych "Północ" Sił Zbrojnych Ukrainy imienia "Bohaterów UPA", co wywołało falę oburzenia w Polsce. 

Budanow to ukraiński oficer wywiadu, generał porucznik, od 2020 roku szef Głównego Zarządu Wywiadu Ministerstwa Obrony Ukrainy, a od 2 stycznia tego roku szef Kancelarii Prezydenta Ukrainy.

"Zrobię wszystko, by ta decyzja została zmieniona. Stawiamy sprawę bardzo jasno" - przekazał wczoraj szef MON Kosiniak-Kamysz, który jutro będzie rozmawiać z Budanowem. Polska Agencja Prasowa dowiedziała się z kolei w źródłach zbliżonych do Pałacu Prezydenckiego, że w ciągu najbliższych godzin Budanow ma spotkać się z szefem prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcinem Przydaczem. Budanow jest już natomiast po spotkaniu z sekretarzem stanu w MSZ Marcinem Bosackim. Generałowi towarzyszyli jego zastępcy: Iryna Wereszczuk i Serhij Kysłycia.

UPA - czyli Ukraińska Powstańcza Armia - była zbrojną formacją frakcji banderowskiej Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów, odpowiedzialną za wymordowanie w latach 1943-1945 co najmniej 100 tys. Polaków, w tym kobiet i dzieci. 

Historyczne pole minowe

Prezydent Ukrainy tłumaczył swoją decyzję o nadaniu jednej z elitarnych wojskowych jednostek imienia "Bohaterów UPA" chęcią "przywrócenia historycznych tradycji narodowego wojska" oraz docenieniem "wzorowej służby jednostki". Prezydent Karol Nawrocki już zapowiedział, że za tę decyzję odbierze Zełenskiemu Order Orła Białego. To najstarsze i najwyższe odznaczenie państwowe RP nadał Zełenskiemu prezydent Andrzej Duda.

Polska i Ukraina od lat różnią się w ocenie działalności OUN i UPA. Polska jednoznaczenie uznaje wydarzenia na Wołyniu za ludobójstwo, Ukraina zaś za efekt konfliktu zbrojnego. Ukraińcy postrzegają OUN i UPA głównie jako organizacje antysowieckie, a nie antypolskie. W sprawie "Bohaterów UPA" Polsce odpowiedziało także ukraińskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Wyraziło żal z powodu eskalacji sporu i podkreśliło, że intencją nie było urażenie narodu polskiego.