Holenderski sąd wydał wyrok w głośnej sprawie kradzieży złotego hełmu sprzed ok. 2500 lat, pochodzącego z miejscowości Cotofenesti w Rumunii. Trzej mężczyźni trafią z kraty na prawie 4 lata.

W styczniu 2025 r., grupa złodziei włamała się do Drents Museum w Assen w Holandii. Przestępcy zniszczyli muzealną gablotę, używając materiałów wybuchowych. Oprócz hełmu skazani skradli także trzy złote bransolety z V wieku p.n.e.

W kwietniu holenderskie władze ogłosiły, że odzyskały hełm i dwie bransolety. Trzecia bransoleta, której wartość szacowana jest na ok. 500 tys. euro, wciąż jest poszukiwana.

Trzej złodzieje zostali skazani na 47 miesięcy więzienia. "Biorąc pod uwagę charakter i wagę przestępstwa, można orzec jedynie surową karę więzienia" - zaznaczył w komunikacie prasowym sąd w Assen, w północno-wschodniej Holandii. Podkreślił, że wartości skradzionych przedmiotów "nie da się wyrazić w pieniądzach. Są dosłownie bezcenne".

Prokuratura chciała, żeby dwaj z trzech członków grupy otrzymali łagodniejsze kary. Miało to związek z ugodą, jaką zawarli z nimi śledczy, by odzyskać łup. 

Jak informuje AFP, hełm, będący narodowym skarbem Rumunii, uległ jedynie niewielkim uszkodzeniom i wrócił do Bukaresztu w stanie niemal idealnym.

Sprawa kradzieży doprowadziła do napięć między Holandią a Rumunią, która wypożyczyła eksponaty na co dzień prezentowane w Muzeum Narodowym w Bukareszcie.