Dziś wieczoraj oraz w nocy z 4 czerwca na 5 czerwca będzie szansa zobaczyć na własne oczy jedno z najpiękniejszych zjawisk przyrodniczych – zorzę polarną. To efekt silnej burzy geomagnetycznej, która według prognoz może rozświetlić niebo niemal w całym kraju. Zorza polarna świeci zazwyczaj nisko nad północnym horyzontem, gdzie konkuruje z łuną po zachodzącym Słońcu.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Już dziś wieczorem mieszkańcy Polski mogą zobaczyć na niebie wyjątkowe zjawisko – zorzę polarną. Zwykle pojawia się ona dużo dalej na północy, na przykład w Norwegii czy Finlandii. W naszym kraju to rzadkość, więc warto nie przegapić tego świetlnego spektaklu. Amerykańska agencja NOAA - Space Weather Prediction Center - wydała ostrzeżenie o burzy geomagnetycznej G3, która ma osiągnąć poziom Kp7, z możliwością krótkotrwałych wzrostów do Kp8. Fala uderzeniowa ma dotrzeć do Ziemi, a jej skutki mogą być widoczne przez całą noc.
Zorza polarna to kolorowe światła, które pojawiają się na niebie, gdy Słońce wysyła w stronę Ziemi silne "podmuchy". W ostatnich dniach Słońce było bardzo aktywne.
"Słońce solidnie się rozkręciło. W ciągu ostatniej doby z obszaru aktywnego 4455 - leżącego niemal idealnie na środku tarczy, a więc w 'strefie rażenia' Ziemi - wyleciały trzy potężne rozbłyski: M9.3 o 3:36, M7.7 o 9:00 i X1.0 o 13:28. Każdemu z rozbłysków towarzyszył wyrzut plazmy (CME) ze składową skierowaną w stronę Ziemi. Co więcej, jeden z szybszych obłoków najpewniej dogonił i wchłonął wolniejszy - to tzw. 'kanibal CME', który zwykle skuteczniej rozkręca burze magnetyczne" - tłumaczy popularyzator astronomii Karol Wójcicki, autor profilu "Z głową w gwiazdach" w mediach społecznościowych.
Zorza najczęściej pojawia się nisko nad północnym horyzontem, więc warto znaleźć miejsce z dobrym widokiem na północ. Najlepszy moment na obserwacje to okolice północy, kiedy niebo jest najciemniejsze. Dobrze jest wybrać się poza miasto, gdzie niebo jest ciemniejsze i nie przeszkadzają światła uliczne.
Warto zabrać ze sobą aparat fotograficzny – nawet jeśli zorza nie będzie bardzo wyraźna gołym okiem, aparat może uchwycić jej kolory.
Ostatni raz silna zorza polarna wystąpiła w Polsce noc z 19 na 20 stycznia. Zachwycające zdjęcia od naszych Słuchaczy i Czytelników można zobaczyć TUTAJ.


