Na koniec 2025 roku liczba ludności w Krakowie wyniosła 816 614 osób i wzrosła o 7 446 osób w ciągu roku, co jest wynikiem najlepszym spośród wszystkich dużych miast polskich - wynika z nowego "Raportu o Stanie Gminy".
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Najnowszy "Raport o stanie gminy za 2025 rok" potwierdza, że stolica Małopolski jest obecnie najszybciej rozrastającym się miastem w Polsce. Kraków to drugie co do wielkości miasto w naszym kraju - zarówno pod względem liczby ludności, jak i powierzchni lądowej. Jak podaje nowy raport, w ubiełym roku w Krakowie:
- mieszkało 816 614 osób (w 2024 roku 809 168 osób),
- gęstość zaludnienia wyniosła 2 498 osób na 1 km2,
- kobiety stanowiły 53,1 proc. populacji (liczba kobiet to 433 891),
- zawarto 4 477 małżeństw (w 2024 roku: 4 260),
- urodziło się 6 980 dzieci (w 2024 roku: 7 057),
- zmarło 7 374 osób (w 2024 roku 7 559 osób).
W ujęciu rocznym odnotowano wzrost liczby mieszkańców o 7 446 osób, wzrost liczby małżeństw o 5,1 proc., spadek liczby zgonów o 2,5 proc., spadek liczby tzw. urodzeń żywych o 1,1 proc. - przyrost naturalny Krakowa był ujemny: (-394 osób, a -502 w 2024 roku). Współczynnik przyrostu naturalnego wyniósł: -0,5 proc.
Saldo migracji w Krakowie, a więc różnica między liczbą osób, które przybyły, a liczbą osób, które wyjechały, było dodatnie i wyniosło 5 824 osoby (7,18 proc.), przy napływie 12 514 osób i odpływie 6 690 osób. Była to najwyższa wartość w porównaniu do innych dużych miast.
Dodatnie saldo migracji odnotowano też w Gdańsku 3,16 proc., w Warszawie 2,00 proc. i Wrocławiu 1,24 proc. Ujemne było natomiast w Łodzi -1,18 proc. oraz Poznaniu -0,66 proc..
W porównaniu do innych dużych miast wzrost liczby mieszkańców był w Krakowie najwyższy i wyniósł 0,92 proc. W Warszawie osiągnął on wartość 0,15 proc., w Gdańsku 0,14 proc., we Wrocławiu doszło do minimalnego spadku o 0,04 proc., w Poznaniu o 0,36 proc., a w Łodzi spadek wyniósł aż 0,90 proc.
We wszystkich miastach zanotowano tzw. ubytek naturalny, przy czym w Krakowie był on najmniejszy.


