Ulicami Warszawy w sobotę przeszedł marsz z okazji Dnia Wolności - opozycyjnego święta niepodległości Białorusi. "Bez wolnej Białorusi nie będzie bezpiecznej Polski" - powiedziała do zgromadzonych na Placu Zamkowym liderka białoruskiej opozycji na emigracji Swiatłana Cichanouska. "Dziś mówimy 'dziękuję'. Dziękujemy Polsce, dziękujemy narodowi polskiemu - dodała.
Marsz z okazji Dnia Wolności rozpoczął się w sobotę na Placu Trzech Krzyży w Warszawie, skąd jego uczestnicy wyruszyli w kierunku Placu Zamkowego niosąc 330-metrową flagę Białorusi oraz banery o treści: "Białoruś będzie wolna", "Za wolność naszą i waszą".
Przychodzimy z różnych miast Polski - państwa, które wywalczyło swoją wolność i dziś pomaga nam. (Polska) bardzo dobrze rozumie, że bez wolnej Białorusi nie będzie bezpiecznej Polski - podkreśliła Cichanouska.
Dziś mówimy "dziękuję". Dziękujemy Polsce, dziękujemy narodowi polskiemu - zaznaczyła. Dodała, że w potajemnie wysyłanych wiadomościach pisali do niej ludzie mieszkający na Białorusi, że oni także świętują.
Czekamy na moment, kiedy będziemy mogli wrócić na Białoruś - mówiła liderka białoruskiej opozycji na emigracji. Cichanouska - w rozmowie z Polską Agencją Prasową - zapowiadając obchody, mówiła: To symbol naszej wytrwałości i dążenia do wolności.


