Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro przebywa w Stanach Zjednoczonych i deklaruje, że nie uciekł z Polski. Jego wyjazd wywołał burzę wśród polityków Prawa i Sprawiedliwości, dzieląc partię na zwolenników i przeciwników byłego szefa resortu sprawiedliwości. W tle sprawy toczy się śledztwo dotyczące Funduszu Sprawiedliwości, a prokuratura bada, czy Ziobrze ktoś pomagał w opuszczeniu kraju.
- Zbigniew Ziobro, były minister sprawiedliwości, przebywa obecnie w Stanach Zjednoczonych i zapewnia, że nie uciekł z Polski.
- Wyjazd Ziobry wywołał podziały wśród polityków PiS - część popiera byłego ministra, inni są wobec niego krytyczni.
- Co w PiS mówi się o sprawie Ziobry? Dowiesz się z tego artykułu.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na rmf24.pl.
W niedzielę Zbigniew Ziobro, były minister sprawiedliwości i poseł PiS, ogłosił, że przebywa w Stanach Zjednoczonych. Zapewnił, że nie uciekł z Polski i posługuje się dokumentem przyznanym mu wraz z prawem do azylu na Węgrzech. Dodatkowo Telewizja Republika poinformowała, że Ziobro będzie jej komentatorem politycznym.
Wraz z byłym wiceszefem resortu, Marcinem Romanowskim, Ziobro jest podejrzany w śledztwie dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości prowadzonym przez Prokuraturę Krajową.
Wyjazd Ziobry podzielił polityków Prawa i Sprawiedliwości. Zwolennicy byłego ministra, związani wcześniej z Suwerenną Polską, podkreślają w nieoficjalnych rozmowach z PAP, że nie jest on poszukiwany międzynarodowo, a zarzuty mają charakter polityczny. Naszym zdaniem decyzja o wyjeździe pana ministra to dobra decyzja - ocenił jeden z parlamentarzystów utożsamiany ze zwolennikami prezesa Jarosława Kaczyńskiego.
Z kolei politycy związani z frakcją Mateusza Morawieckiego są bardziej krytyczni. Im mniej o jego sprawie, tym dla naszego obozu lepiej, a on tę sprawę konsekwentnie próbuje cały czas trzymać na pierwszym planie - mówi jeden z posłów tej frakcji. Jego zdaniem, zatrudniając Ziobrę na komentatora, Telewizja Republika mogła się kierować wskaźnikami oglądalności. Jednak forma wyjazdu z Węgier i współpraca z tą telewizją i ten cały cyrk, próba robienia z niego bohatera - przecieram oczy ze zdumienia - dodał.
Według nieoficjalnych informacji, prezes PiS Jarosław Kaczyński "stawia sprawę ostro i prawdopodobnie zabroni krytyki Ziobry". W większości pewnie wszyscy posłuchają, bo ludzie boją się o miejsca na listach; wiadomo, że tych mandatów będzie mniej w przyszłej kadencji - podkreśla jeden z parlamentarzystów z otoczenia Morawieckiego. Bliski współpracownik byłego premiera dodaje: "W ostatnim czasie u Kaczyńskiego radykalizm i skrajności są całkowicie akceptowane. A nawet premiowane".
Frakcja skupiona wokół Przemysława Czarnka, wiceprezesa PiS i kandydata partii na premiera, stara się odwrócić uwagę od sprawy Ziobry, podkreślając inne problemy, takie jak służba zdrowia czy ceny energii. Sam Czarnek, pytany o wyjazd Ziobry do USA, odpowiedział: "Ja państwu pokazuję sytuację w Polsce, upadek spółek Skarbu Państwa, (...) a państwo mnie pytacie, dlaczego pan minister Ziobro pojechał do Stanów Zjednoczonych? No pojechał. Legalnie wjechał do Stanów, jak wielu Polaków. Ja też byłem legalnie w Stanach Zjednoczonych w zeszłym tygodniu".
Prokuratura Krajowa poinformowała, że od niedzieli prowadzone są czynności mające ustalić, czy inne osoby pomagały Ziobrze w opuszczeniu Polski i uniknięciu odpowiedzialności karnej. Rzecznik PK, prok. Przemysław Nowak, podkreślił: "B. szef MS Zbigniew Ziobro do tej pory nie jest poszukiwany międzynarodowo, ponieważ nie ma do tego podstaw prawnych".
Szef Prokuratury Krajowej, Dariusz Korneluk, zapowiedział wezwanie na świadka prezesa i redaktora naczelnego Telewizji Republika Tomasza Sakiewicza, by wyjaśnić, dlaczego Ziobro został korespondentem tej stacji i czy ma to związek z przestępstwem poplecznictwa.
W poniedziałek Departament Stanu USA odmówił odpowiedzi na pytanie, w jaki sposób Ziobro dostał się do USA. Rzecznik departamentu w rozmowie z Polską Agencją Prasową podkreślił, że "z uwagi na poufność danych wizowych nie mamy żadnych informacji w tej sprawie". Podkreślił jedynie, że "Stany Zjednoczone i Polskę łączą bliskie więzi polityczne, gospodarcze i społeczne, zakorzenione w wielowiekowej przyjaźni między naszymi narodami i rządami".
W ramach śledztwa w sprawie Funduszu Sprawiedliwości na Zbigniewie Ziobrze ciąży 26 zarzutów, w tym kierowania zorganizowaną grupą przestępczą i wykorzystywania stanowiska do działań o charakterze przestępczym. Gdy pod koniec 2025 roku Sejm zgodził się na jego zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie, okazało się, że były minister przebywa w Budapeszcie.


