Bartek Ziemski, 30-letni himalaista z Bielska-Białej, zdobył czwarty najwyższy szczyt świata – Lhotse (8516 m, środkowe Himalaje) – i jako jeden z nielicznych zjechał z niego na nartach. To już ósmy ośmiotysięcznik, na który wszedł bez użycia tlenu z butli i dokonał zjazdu narciarskiego.
- Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl
Polski Związek Alpinizmu poinformował, że Ziemski dokonał zjazdu z Lhotse "bez odpięcia nart - 'niestety' jak sam wspomina z użyciem drabiny na Icefallu". Icefall, czyli lodospad Khumbu, to jeden z najtrudniejszych i najbardziej niebezpiecznych fragmentów klasycznej drogi na Everest i Lhotse, znany z licznych szczelin i ruchomych bloków lodu.
Bartek Ziemski ma na swoim koncie już osiem ośmiotysięczników, na które wszedł bez wspomagania tlenem z butli i z których zjechał na nartach.
W 2022 roku dokonał zjazdu z Broad Peaku (8051 m) i Gaszerbrumu II (8035 m) w Karakorum.
Wiosną 2023 roku powtórzył ten wyczyn na Annapurnie (8091 m) i Dhaulagiri (8167 m). W 2024 roku zdobył Makalu (8485 m) i Kanczendzongę (8586 m), a w ubiegłym roku Manaslu (8156 m).
Wyczyny Bartka Ziemskiego stawiają go w gronie najwybitniejszych himalaistów i narciarzy wysokogórskich na świecie.
Zjazdy z ośmiotysięczników, zwłaszcza bez użycia dodatkowego tlenu, należą do najtrudniejszych i najbardziej niebezpiecznych osiągnięć w historii alpinizmu.


