Alaksandr Łukaszenka został "z radością" przyjęty w Pjongjangu przez przywódcę Korei Północnej Kim Dzong Una - podały reżimowe media w tym kraju. Prezydent Białorusi złożył hołd w mauzoleum północnokoreańskich liderów także w imieniu rosyjskiego prezydenta Władimira Putina. Kim Dzong Un i Łukaszenka podpisali traktat o przyjaźni i współpracy.

  • Kim Dzong Un z radością powitał w Pjongjangu prezydenta Białorusi Aleksandra Łukaszenkę - podały północnokoreańskie media.
  • Spotkanie odczytywane jest jako próba budowania trwałego bloku antyzachodniego.  
  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata na rmf24.pl.

Uroczystość powitalna miała oprawę typową dla socrealistycznej propagandy, mającą zademonstrować "niezłomną przyjaźń" obu narodów. Wiwatujący tłum mieszkańców Pjongjangu oraz rzesze dzieci w szkolnych mundurkach stworzyły barwny szpaler, entuzjastycznie powiewając flagami obu państw oraz bukietami kwiatów - relacjonuje agencja KCNA. 

Kim osobiście przedstawił gościowi czołowych dygnitarzy Partii Pracy Korei, a Łukaszenka w asyście północnokoreańskiego lidera dokonał przeglądu gwardii i kawalerii honorowej Koreańskiej Armii Ludowej. Przy akompaniamencie 21 salw honorowych odegrano następnie hymny narodowe obu państw.

"Trójstronny sojusz"

Szczególnym momentem pierwszego dnia wizyty było oddanie hołdu w Pałacu Słońca Kumsusan, mauzoleum zmarłych liderów Kim Ir Sena i Kim Dzong Ila. Łukaszenka złożył tam nie tylko własny wieniec, ale również bukiet przesłany specjalnie przez rosyjskiego przywódcę Władimira Putina

Gest ten - zwraca uwagę agencja Yonhap - jest interpretowany jako symboliczne potwierdzenie trójstronnego sojuszu wymierzonego w Zachód.

Kim Dzong Un i Łukaszenka podpisali traktat

Kim Dzong Un i Alaksandr Łukaszenka podpisali w Pjongjangu traktat o przyjaźni i współpracy, ogłaszając "fundamentalnie nowy etap" we wzajemnych relacjach w obliczu zachodnich sankcji - podała w czwartek agencja AFP, powołując się na białoruskie media.

Nowy traktat międzypaństwowy posłuży jako podstawa prawna, która będzie dalej gwarantować stabilny rozwój stosunków dwustronnych - oświadczył Kim Dzong Un po ceremonii.

Jak przekazała białoruska państwowa agencja BiełTA, dokument, którego treści nie ujawniono, określa cele i zasady interakcji między obu państwami.

Łukaszenka podkreślił historyczną wagę momentu. Wchodzimy w fundamentalnie nowy etap. Z opóźnieniem, ale jednak - powiedział. Zaznaczył przy tym, że przyjazne stosunki Mińska z Pjongjangiem, sięgające czasów Związku Radzieckiego, "nigdy nie zostały przerwane".

"Potrzebujemy siebie nawzajem"

W ramach wizyty strony mają zawrzeć około 10 porozumień, obejmujących m.in. rolnictwo, edukację oraz sport. Szef białoruskiego MSZ Maksim Ryżankou przyznał, że choć obecna wymiana handlowa jest "znikoma", Mińsk liczy na import "tanich, lecz dobrej jakości" północnokoreańskich kosmetyków w zamian za żywność i leki.

Nasze gospodarki wzajemnie się uzupełniają; potrzebujemy siebie nawzajem, więc podążajmy w tym kierunku. Wyciągniemy wnioski z przeszłości, z naszych błędów - powiedział Łukaszenka w rozmowie z Kimem.

Zacieśnianie więzi między Pjongjangiem a Mińskiem następuje w obliczu ich pogłębiającej się izolacji na arenie międzynarodowej oraz aktywnego wsparcia udzielanego przez te kraje Rosji w wojnie przeciwko Ukrainie. Białoruś udostępnia Moskwie swoje terytorium jako zaplecze logistyczne, natomiast Korea Północna wysyła na front amunicję oraz kontyngenty wojskowe.