Sejmowa komisja sprawiedliwości ustaliła we wtorek listę 15 sędziów-kandydatów do Krajowej Rady Sądownictwa. Oprócz 13 sędziów wskazanych przez kluby koalicji rządzącej - zgodnie z zapisami ustawy - znaleźli się też na niej zarówno kandydat PiS - Łukasz Piebiak, jak i kandydat Konfederacji - Łukasz Zawadzki. Listę taką poparło 18 posłów z komisji, dwóch było przeciw. Nikt nie wstrzymał się od głosu. Sejm planuje głosować nad tą listą w piątek.
- Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.
Kluby sejmowe wskazały łącznie 17 kandydatur do KRS z 60 zgłoszonych sędziów zarejestrowanych w Sejmie.
Przez ugrupowania rządzącej koalicji wskazanych zostało 15 sędziów wyłonionych podczas opiniowania kandydatów do sędziowskiej części KRS przez zgromadzenia sędziów w kraju. Były to osoby popierane przez niektóre sędziowskie stowarzyszenia, m.in. Iustitię i Themis: Edyta Jefimko, Dariusz Zawistowski, Monika Frąckowiak, Sławomir Cilulko, Wojciech Buchajczuk, Ewa Mierzejewska, Jarosław Łuczaj, Beata Donhöffner-Grodzicka, Agnieszka Kobylinska-Bortkiewicz, Magdalena Kierszka, Aleksandra Wrzesińska-Nowacka, Katarzyna Zawiślak, Ewa Żołnierczuk-Dec, Karolina Bąk-Lasota i Bartłomiej Starosta.
Z tych sędziów na liście ustalonej we wtorek przez komisję nie znaleźli się ostatecznie Sławomir Cilulko oraz Beata Donhöffner-Grodzicka.
Wynikało to z faktu, że po jednym kandydacie do KRS wskazały kluby PiS i Konfederacji. Klub PiS wyznaczył sędziego Łukasza Piebiaka - byłego wiceministra sprawiedliwości z czasów kierowania resortem przez Zbigniewa Ziobrę. Klub Konfederacji wskazał Łukasza Zawadzkiego - opolskiego sędziego związanego, podobnie jak Piebiak, ze Stowarzyszeniem Prawnicy dla Polski.
Zgodnie z ustawą o KRS, sejmowa komisja, ustalając listę 15 kandydatów, nad którą ma głosować Sejm, wybiera ich spośród kandydatów zgłoszonych przez kluby, "z zastrzeżeniem, że na liście uwzględnia się co najmniej jednego kandydata wskazanego przez każdy klub poselski". W związku z tym na ustalonej przez komisję liście znaleźli się zarówno Piebiak, jak i Zawadzki.
Jest to zgodne z ustawą i obejmuje przedstawicieli wszystkich klubów parlamentarnych, także sędziego Piebiaka, co z bólem i zgrozą przyjmuję - mówił przewodniczący komisji Paweł Śliz (Polska2050). Jak dodał "kiedykolwiek PiS wróci do władzy, to właśnie tacy sędziowie, jak Piebiak, będą w polskim wymiarze sprawiedliwości".
Piebiak był w 2019 r. w mediach wiązany z tzw. aferą hejterską w resorcie sprawiedliwości. Według informacji Onetu na komunikatorze WhatsApp miała powstać zamknięta grupa o nazwie "Kasta", która wymieniała się pomysłami na oczernianie niektórych sędziów. Po tych doniesieniach Piebiak podał się do dymisji. Sędziowie wymieniani w kontekście tej sprawy - w tym Piebiak - oświadczali w ostatnich latach jednoznacznie, że "informacje dotyczące rzekomej afery hejterskiej, w tym fragmenty rozmów prowadzonych poprzez komunikatory internetowe, są nieprawdziwe i zmanipulowane".
Posłowie PiS przed głosowaniem komisji zapowiedzieli, że nie wezmą w nim udziału, uzasadniając to wtorkowym postanowieniem zabezpieczającym Trybunału Konstytucyjnego nakazującym Sejmowi wstrzymanie wyboru sędziów do KRS. Postanowienie zapadło na kanwie wniosku skierowanego w lutym do TK przez posłów PiS. Wniosek dotyczy zbadania konstytucyjności przepisów o KRS w zakresie możliwości sprowadzenia roli Sejmu przy tym wyborze do funkcji "notariusza" zatwierdzającego decyzje środowiska sędziowskiego.
Jesteśmy w miejscu, w którym TK nakazał wstrzymać działania i dalsze prace - mówił Sebastian Kaleta z PiS.
Przewodniczący Śliz odpowiadał, że "tak właśnie wygląda wymiar sprawiedliwości PiS, który swoimi sędziami (...) próbuje zablokować prace Sejmu".
Posiedzenie komisji sprawiedliwości było kolejnym z etapów - wprowadzonej już około dekady temu, w czasach rządów PiS - procedury wyłaniania sędziowskich członków Krajowej Rady Sądownictwa.
Zgodnie z przepisami ustawy o KRS, klub poselski może wskazać nie więcej niż 9 kandydatów do KRS. Jeżeli łączna liczba wskazanych kandydatów byłaby mniejsza niż 15 to, zgodnie z ustawą, pozostałych kandydatów - spośród tych zarejestrowanych - w liczbie brakującej do 15 wskazywałoby Prezydium Sejmu. Taka sytuacja nie zaistniała, gdyż kluby zgłosiły 17 osób.
Po ustaleniu listy 15 sędziowskich kandydatów do KRS członkowie Rady są wybierani na wspólną 4-letnią kadencję przez Sejm. Izba wybiera członków Rady większością 3/5 głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów, głosując nad przedstawioną listą. Kolejny z przepisów stanowi jednak, że w przypadku niedokonania wyboru członków Rady w takim trybie, "Sejm wybiera członków Rady bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów, głosując na listę kandydatów".
Głosowanie Sejmu - jak wynika z harmonogramu obrad - jest zaplanowane na 15 maja przed południem.


