Co najmniej pięć osób nie żyje po atakach rosyjskich dronów na budynek szpitala położniczego w Odessie, na południu Ukrainy, na Krzywy Róg oraz obwód połtawski w środkowej części kraju – poinformowały w sobotę lokalne władze. Co najmniej 12 osób jest rannych, wśród nich dziecko. "Atak nie miał żadnego celu militarnego – to był czysty terror wymierzony w zwykłych ludzi" – napisał prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.
- Noc z piątku na sobotę i sobota upłynęła pod znakiem kolejnych ataków Rosji na Ukrainę.
- Rosyjskie drony, które - jak informują władze - urządzają "polowania" na cywilów, trafiły w szpital położniczy, zamieszkałe bloki, przedsiębiorstwo i infrastrukturę krytyczną.
- Ukraina wymieniła ciosy z Rosją. Fundamentalna różnica polega jednak na tym, że Ukraina uderzyła w fabrykę materiałów wybuchowych dla rosyjskiego wojska i rafinerię, a nie w obiekty cywilne.
- Po więcej aktualnych informacji z kraju i ze świata zapraszamy na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
W Odessie na skutek ataku dronów śmiertelne obrażenia odniosły dwie osoby, a 12, w tym dziecko, zostało rannych. Celem ataku był szpital położniczy - poinformował szef wojskowych władz miasta Serhij Łysak.


