Nie żyje Stanisława Celińska - ceniona aktorka i piosenkarka. Miała 79 lat. Informację o śmierci artystki przekazał jej menadżer Maciej Muraszko.

  • W wieku 79 lat zmarła Stanisława Celińska - aktorka i wokalistka. 
  • Artystka grała m.in. u Andrzeja Wajdy, Stanisława Barei, Krzysztofa Zanussiego czy Jerzego Stuhra.
  • Więcej informacji z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej rmf24.pl

Z informacji opublikowanych na oficjalnym profilu artystki na Facebooku wynika, że Stanisława Celińska zmarła we wtorek po południu. 

Jak wyglądała kariera artystyczna Stanisławy Celińskiej?

Stanisława Celińska urodziła się 29 kwietnia 1947 r. w Warszawie. W 1969 roku ukończyła Państwową Wyższą Szkołę Teatralną w Warszawie. Była aktorką teatrów warszawskich - Współczesnego (1969-1974, 1981-1983), Nowego (1983-1988), Dramatycznego (1989-1990), Teatru Nowego w Poznaniu (1990-1991), Studio (od 1995). Współpracowała z TR Warszawa i Teatrem Kwadrat. Była także autorką programów muzycznych i spektakli STS-u (teksty, muzyka, scenografia). Na teatralnych deskach grała m.in. u Erwina Axera, Jerzego Kreczmara, Tadeusza Łomnickiego, Bohdana Cybulskiego, Jerzego Grzegorzewskiego. Wystąpiła też w wielu spektaklach Teatru Telewizji.

Jako aktorka filmowa Stanisława Celińska zadebiutowała w filmie Andrzeja Wajdy "Krajobraz po bitwie" w 1970 r. Wcieliła się tam w postać Żydówki Niny. 

Stanisławę Celińską pamiętamy z takich filmów jak m.in. "Nie ma róży bez ognia" Stanisława Barei, "Noce i dnie" Jerzego Antczaka, "Panny z Wilka" Andrzeja Wajdy czy "Cwał" Krzysztofa Zanussiego. Zagrała też w "Spisie cudzołożnic" Jerzego Stuhra, filmie "Pieniądze to nie wszystko" Juliusza Machulskiego, "Jasnych błękitnych oknach" Bogusława Lindy (2006), "Rysiu" Stanisława Tyma czy "Katyniu" Andrzeja Wajdy oraz "Bitwie warszawskiej" Jerzego Hoffmana. 

Pamiętamy ją ze "Zmienników", "Złotopolskich" i "Barw szczęścia"

Stanisława Celińska grała też w licznych serialach. Chodzi m.in. o "Alternatywy 4" i "Zmienników" Stanisława Barei. Oglądaliśmy ją również w "Jance", "Awanturze o Basię", "Złotopolskich", "Samym życiu", "Bulionerach" i "Mamuśkach".

W ostatnich latach mogliśmy oglądać Stanisławę Celińską m.in. w serialu "Barwy szczęścia" czy filmach z serii "Listy do M". 

Stanisława Celińska realizowała się scenicznie również jako piosenkarka. Miała w dorobku takie płyty jak m.in. "Atramentowa", "Malinowa..." czy "Jesienna...". 

Stanisława Celińska dwukrotnie została nagrodzona Orłem (za role w filmach "Pieniądze to nie wszystko" Juliusza Machulskiego i "Joanna" Feliksa Falka). Na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni doceniono ją z kolei za występ w "Spisie cudzołożnic" Jerzego Stuhra.  

Stanisława Celińska: Miłość ludzi jest mi potrzebna

Miłość ludzi jest mi potrzebna. Rekompensuje mi to, czego brakowało mi w dzieciństwie. Cieszę się tym. Czuję, że jestem potrzebna innym i mogę coś dać od siebie - mówiła Stanisława Celińska w książkowym wywiadzie-rzece "Niejedno przeszłam", którego udzieliła Karolinie Prewęckiej. 

Ja podobno miałam być chłopcem. Wierzę w to, że jak rodzice zaplanują sobie płeć dziecka, to naznaczą je tą swoją pierwszą projekcją. A Ojciec chciał chłopca, bo miał już córkę. Stąd zapewne mam dużo cech męskich: pewną zwięzłość, jak trzeba stanowczość, siłę, jakby ten jego chłopiec krążył w kosmosie... - wspominała artystka. 

Człowiek, kiedy jest młody i nagle zaczyna robić tzw. karierę, może nie wytrzymać sukcesu - wspominała kiedyś Stanisława Celińska w rozmowie z Katarzyną Sobiechowską-Szuchtą z redakcji kulturalnej RMF FM. Myślę, że ja też tego sukcesu nie wytrzymałam. Miałam swoje problemy. Może powinnam mądrzej gospodarować swoim talentem - zauważyła artystka. 

Pytana o swoje niespełnione marzenie zawodowe, Celińska w jednym z wywiadów stwierdziła: "Moja świętej pamięci mama zawsze powtarzała, że byłabym fantastyczną, szekspirowską Julią. Zagrać Julię byłoby oczywiście bardzo przyjemnie. Z drugiej strony dostałam od Pana Boga w prezencie tyle fantastycznych ról, o których nawet nie myślałam, że mogą takimi być...".

"Potrafiła zagrać wszystko". Celińska we wspomnieniach

"Jej talent, charyzma i niezwykła wrażliwość na zawsze pozostaną częścią historii polskiego teatru oraz filmu" - czytamy w komunikacie opublikowanym przez Teatr im. Juliusza Słowackiego w Krakowie w związku ze śmiercią Stanisławy Celińskiej. 

"Rodzinie, najbliższym oraz wszystkim, którzy mieli szczęście dzielić ze Stanisławą Celińską scenę, pracę i codzienność, składamy wyrazy najgłębszego współczucia oraz słowa wsparcia w tym niezwykle bolesnym czasie" - podkreślono.

Minister kultury Marta Cienkowska stwierdziła, że Stanisława Celińska była artystką o "niezwykłej charyzmie, prawdzie i wielkim sercu".

"Na scenie i przed kamerą potrafiła zagrać absolutnie wszystko. Zapamiętamy ją z przejmujących ról w filmach Andrzeja Wajdy (m.in. "Krajobraz po bitwie", "Panny z Wilka", "Katyń"), z kultowych kreacji telewizyjnych (jak nauczycielka Lewicka w "Alternatywy 4"), a także z wybitnych ról na deskach teatralnych, w tym w głośnych spektaklach Krzysztofa Warlikowskiego. W ostatnich latach Stanisława Celińska zachwycała nas również swoim głębokim, ciepłym głosem" - wspominała na portalu X. 

Marta Cienkowska przypomniała w swoim wpisie, że za wybitne osiągnięcia w dziedzinie twórczości artystycznej została uhonorowana Złotym Medalem "Zasłużony Kulturze Gloria Artis".

Lider zespołu T.Love Muniek Staszczyk wspominając Stanisławę Celińską opublikował teledysk do piosenki "Wielka słota", którą nagrał z nią w duecie. 

"Kochana Stasiu żegnaj... Pewnie już spotkałaś się z Panem, którego tak bardzo bardzo kochałaś. To był ogromny zaszczyt" - podkreślił.