Członkowie zarządu będący w opozycji do szefa PKOl Radosława Piesiewicza domagają się zwołania Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia, którego celem ma być odwołanie prezesa. W tle sprawy znajduje się afera związana z głównym sponsorem PKOl - giełdą kryptowalut Zondacrypto, która pogrążyła wizerunek organizacji i naraziła na straty polskich sportowców.

  • Opozycja w zarządzie PKOl złożyła wniosek o zwołanie Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia w celu odwołania prezesa Radosława Piesiewicza.
  • Bezpośrednim powodem działań jest afera ze sponsorem generalnym PKOl - giełdą kryptowalut Zondacrypto, wobec której toczy się śledztwo prokuratorskie.
  • Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.

Grupa członków zarządu Polskiego Komitetu Olimpijskiego, będących w opozycji wobec obecnego prezesa Radosława Piesiewicza, wystąpiła z oficjalnym wnioskiem o zwołanie Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia. Celem tego spotkania ma być wyłącznie rozpatrzenie kwestii odwołania prezesa. Pismo, datowane na 12 maja, zostało rozesłane do wszystkich 106 członków organizacji.

Aby wniosek był skuteczny, musi zostać podpisany przez co najmniej 2/3 członków PKOl, w tym przedstawicieli związków sportowych, regionalnych rad olimpijskich oraz innych stowarzyszeń. Decyzja o zwołaniu zgromadzenia może zapaść już podczas najbliższego posiedzenia zarządu, zaplanowanego na 22 maja, jeśli uda się zebrać wymaganą liczbę podpisów.

Afera Zondacrypto - początek kryzysu

Bezpośrednim impulsem do działań opozycji w PKOl wobec prezesa Piesiewicza była afera związana z głównym sponsorem - giełdą kryptowalut Zondacrypto. W październiku 2025 roku firma została sponsorem generalnym, a siedziba PKOl zmieniła nazwę na "zondacrypto Centrum Olimpijskie". W lutym na budynku pojawił się neon reklamujący sponsora, który jednak został usunięty pod koniec kwietnia, gdy Zondacrypto nie wywiązała się z kolejnej transzy płatności.

Problemy zaczęły się na dobre, gdy Prokuratura Regionalna w Katowicach wszczęła śledztwo w sprawie Zondacrypto, podejrzewanej o oszustwa znacznej wartości i pranie brudnych pieniędzy. W postępowaniu przyjęto niemal 2 tysiące zawiadomień o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, a kwota szkody jest szacowana na co najmniej 350 milionów złotych. Wśród poszkodowanych znaleźli się także polscy sportowcy, którzy nie zdążyli spieniężyć nagród wypłaconych w tokenach.

Środowisko sportowe domaga się dymisji

Afera Zondacrypto wywołała falę krytyki wobec prezesa PKOl. Pod koniec kwietnia, z inicjatywy ministra sportu i turystyki Jakuba Rutnickiego, odbyło się spotkanie przedstawicieli związków sportowych. Efektem było podpisanie przez 52 federacje oświadczenia wzywającego Piesiewicza do ustąpienia ze stanowiska. W oświadczeniu wyrażono stanowczą dezaprobatę wobec działań prezesa, które miały doprowadzić do naruszenia zaufania do PKOl i polskich sportowców oraz poważnych skutków wizerunkowych dla całego systemu sportu.

Nie był to pierwszy apel o dymisję. Już jesienią 2024 roku środowisko sportowe wystosowało podobny list. Jednak Piesiewicz, kierujący PKOl od 2023 roku, wielokrotnie podkreślał, że nie zamierza rezygnować i planuje kandydować na kolejną kadencję.

Procedura odwołania prezesa - skomplikowana droga

Odwołanie prezesa PKOl w trakcie kadencji nie jest proste. Zgodnie ze statutem organizacji, decyzję taką może podjąć zarząd lub Komisja Rewizyjna w drodze uchwały, jeśli członek zarządu nie wywiązuje się ze swoich obowiązków lub narusza statut bądź dobre imię PKOl. W przypadku odwołania prezesa, do końca kadencji - czyli do kwietnia 2027 roku - obowiązki kierowania organizacją przejąłby jeden z wiceprezesów.