Na lotnisku w Bielsku-Białej w poniedziałek wieczorem doszło do wypadku. Na płytę runął szybowiec, jedna osoba zginęła - powiedziała RMF FM Patrycja Pokrzywa, oficer prasowy Komendanta Miejskiego Państwowej Straży Pożarnej w Bielsku-Białej.

  • Informacje lokalne i ogólnopolskie znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl

Do wypadku doszło w trakcie lotu kontrolnego, czyli przygotowującego kursanta do samodzielnych lotów. Po godzinie 19:00 szybowiec spadł na płytę lotniska z wysokości około 50 metrów. W maszynie była kursantka w wieku około 30 lat i instruktor w wieku około 50 lat.

Mimo podjętej akcji ratunkowej życia kobiety nie udało się uratować - przekazała bryg. Pokrzywa. Mężczyzna był zakleszczony w szybowcu, strażakom udało się go wydobyć. 

Instruktor z obrażeniami wielonarządowymi został zabrany do szpitala pod opieką lekarzy - podkreśliła Pokrzywa.

Na miejsce wypadku przyjechali przedstawiciele prokuratury i Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych.