W niedzielne popołudnie w oknie życia prowadzonym przez Zgromadzenie Sióstr Służebniczek w Częstochowie pozostawiono noworodka. Dzięki natychmiastowej reakcji sióstr i profesjonalnej opiece dziecko jest bezpieczne, a jego stan stabilny. To już dziewiąte życie uratowane w tym miejscu od 2008 roku.

  • Więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

W Częstochowie znów zadziałał mechanizm, który od lat daje nadzieję i szansę na nowe życie najmłodszym. W oknie życia przy ul. św. Kazimierza 1 rozległ się alarm - sygnał, który dla pracujących tam sióstr oznacza, że ktoś potrzebuje pomocy. Siostry Służebniczki natychmiast zareagowały, podejmując opiekę nad pozostawionym noworodkiem.

Przeprowadzone badania potwierdziły, że maluchowi nie zagraża żadne niebezpieczeństwo. Zgromadzenie Sióstr Służebniczek nie ujawnia jednak szczegółów dotyczących dziecka, powołując się na dobro prowadzonego postępowania oraz ochronę prywatności.

To już 9 dziecko od początku istnienia placówki

Placówka, działająca w ramach Interwencyjnego Ośrodka Preadopcyjnego Dom Życia im. Leonii Nastał, od 2008 roku stała się miejscem, gdzie dramatyczne decyzje mogą zamienić się w szansę na lepszy start. To już dziewiąte dziecko, które dzięki oknu życia w Częstochowie otrzymało szansę na bezpieczne dzieciństwo.

W oficjalnym komunikacie siostry wyraziły wdzięczność i szacunek dla matki, która - mimo dramatycznych okoliczności - zdecydowała się na odważny krok, wybierając życie i bezpieczeństwo dziecka. "Chwała Panu za dar życia i wielkie świadectwo odwagi matki, która mimo trudnej sytuacji pozwoliła dziecku żyć. Niech Bóg otacza je oboje swoją opieką i pokojem" - czytamy w oświadczeniu.