Christian Eriksen znów napędził stracha całemu piłkarskiemu światu. Podczas towarzyskiego starcia Danii i Ukrainy w Odense ofensywny pomocnik upadł na murawę, interweniować musiały służby medyczne. "To inna sytuacja niż ta, która miała miejsce w 2021 roku" - stwierdził piłkarz i zapewnił, że wraca do zdrowia.
- Sport, polityka, gospodarka, kultura i wiele więcej. Informacje z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.
"Otrzymanie wstrząsu z mojego ICD (wszczepionego kardiowertera-defibrylatora - przyp. RMF FM) miało ogromny wpływ zarówno na mnie, jak i na moją rodzinę, ale chcę zapewnić wszystkich, że to inna sytuacja niż ta, która miała miejsce w 2021 roku" - napisał Eriksen w poście na Instagramie.
"Czuję się dobrze, a mój powrót do zdrowia już się rozpoczął" - dodał.
Zaznaczył też, że teraz skupi się na rekonwalescencji, wakacjach i grze w piłkę ze swoją rodziną.
34-letni Eriksen zasłabł w trakcie drugiej połowy towarzyskiego meczu z Ukrainą w Odense. Upadł na murawę około 65. minuty gry, przy stanie 2:1 dla gospodarzy. Na zdjęciach widać, że chwilę wcześniej trzymał się za klatkę piersiową. Po akcji służb zawodnik szybko odzyskał przytomność, zszedł z boiska o własnych siłach, ale spotkanie zakończono.
To nie pierwszy taki przypadek w karierze duńskiego piłkarza. W czerwcu 2021, w trakcie spotkania mistrzostw Europy z Finlandią w Kopenhadze, nagle zasłabł i był reanimowany na murawie. Po kilku minutach odzyskał przytomność, a następnie trafił do szpitala. Wszczepiono mu później kardiowerter-defibrylator (ICD) i wrócił do zdrowia.
Doświadczony pomocnik musiał jednak, z powodu obowiązujących we Włoszech przepisów, rozwiązać kontrakt z Interem Mediolan i po kilku miesiącach przerwy kontynuował karierę w Anglii. W styczniu 2022 roku podpisał kontrakt z Brentfordem, od sezonu 2022/23 grał w Manchesterze United, od września 2025 jest zawodnikiem niemieckiego VfL Wolfsburg.


