​Premier Izraela Benjamin Netanjahu zabrał głos po nocnej eskalacji konfliktu z Iranem. W swoim pierwszym publicznym wystąpieniu od czasu wznowienia walk oświadczył, że Izrael "na razie" wstrzyma ataki na Iran, ale wojna z Teheranem i Hezbollahem "nie dobiegła końca". "Ta sytuacja jest dla mnie nie do zniesienia i całkowicie nie do przyjęcia" - zwrócił się do prezydenta USA Donalda Trumpa.

  • Benjamin Netanjahu ogłosił czasowe wstrzymanie izraelskich ataków na Iran.
  • Premier Izraela zapowiedział jednak kontynuację działań militarnych w południowym Libanie i niszczenie infrastruktury Hezbollahu.
  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Benjamin Netanjahu w oświadczeniu nagranym w języku hebrajskim poinformował, że działania militarne przeciwko Iranowi zostały chwilowo wstrzymane. Nastąpiło to po tym, jak Iran ogłosił, że zakończył działania militarne wymierzone w Izrael

Obecnie ogień na tym froncie został wstrzymany, ponieważ po uderzeniu w terrorystyczny reżim w Teheranie przestał on nas atakować - powiedział Netanjahu. Jednocześnie ostrzegł Teheran przed kolejnymi działaniami. Jeśli ten terrorystyczny reżim popełni błąd i ponownie nas zaatakuje, odpowiemy siłą - podkreślił.

Szef izraelskiego rządu zaznaczył, że "Hezbollah i Iran są dziś w słabszej pozycji niż wcześniej", w przeciwieństwie do Izraela, który "jest silniejszy niż kiedykolwiek". Walka jeszcze się nie zakończyła - powiedział premier Izraela. I zapowiedział kontynuację działań militarnych w południowym Libanie i niszczenie infrastruktury Hezbollahu.

Siły zbrojne będą nadal prowadzić działania w południowym Libanie, aby zniszczyć całą infrastrukturę terrorystyczną (Hezbollahu) w strefie bezpieczeństwa, w tym ogromne podziemne obiekty w paśmie górskim Beaufort Ridge - zaznaczył.

Wiadomość do Donalda Trumpa. "Sytuacja nie do przyjęcia"

Benjamin Netanjahu poinformował, że przekazał swoje stanowisko prezydentowi USA Donaldowi Trumpowi, który w ostatnich dniach apelował o ograniczenie izraelskich działań militarnych. Odnosząc się do ostatnich wydarzeń, które doprowadziły do gwałtownej eskalacji konfliktu z Iranem, powiedział:

W ciągu ostatniej doby Iran i Hezbollah próbowały narzucić nam nową sytuację. Ta sytuacja jest dla mnie nie do zniesienia i całkowicie nie do przyjęcia. Myśleli, że mogą przeprowadzać ataki na Izrael z Libanu i Iranu, a my nie zareagujemy. Tak się nie stało i nie stanie się. Nie za mojej kadencji - oświadczył.

Izrael ma pełne prawo do samoobrony i będziemy z niego korzystać, gdy tylko będzie to konieczne. Mówię to wam, drodzy obywatele Izraela, tak samo jak mówię to podczas moich dobrych rozmów z moim przyjacielem, prezydentem Trumpem - powiedział premier Netanjahu.

Gorąco na Bliskim Wschodzie

Przypomnijmy, że wieczorem 7 czerwca Iran wystrzelił rakiety w kierunku Izraela. Był to pierwszy taki atak od kwietnia. W odpowiedzi izraelska armia przeprowadziła uderzenia na cele w zachodnim i centralnym Iranie.

Władze Izraela zignorowały jednocześnie apel prezydenta USA Donalda Trumpa, który wzywał do powstrzymania się od działań odwetowych.