Placebo od lat budzi zainteresowanie zarówno lekarzy, jak i pacjentów. Choć często kojarzy się wyłącznie z „leczeniem w głowie”, jego działanie ma realne biologiczne podstawy. O tym, czym jest efekt placebo, dlaczego odgrywa kluczową rolę w badaniach klinicznych i jak wpływa na proces leczenia, opowiadał dr n. farm. Tomasz Kowalski z Uniwersytetu Andrzeja Frycza Modrzewskiego w Krakowie, wykładowca akademicki i ekspert w zakresie badań klinicznych, w podcaście doktora Marka Łabno „Lekarz Dyżurny” na antenie Radia RMF24.
Czy samo przekonanie, że otrzymujemy skuteczne leczenie, może poprawić nasze samopoczucie? Wbrew pozorom odpowiedź nie jest tak prosta, jak mogłoby się wydawać. Efekt placebo od dekad fascynuje naukowców, lekarzy i pacjentów, ponieważ pokazuje, jak silnie psychika i biologia wzajemnie na siebie oddziałują.
Współczesne badania dowodzą, że placebo nie jest wyłącznie "tabletką z cukru" ani efektem wyobraźni, lecz zjawiskiem opartym na konkretnych mechanizmach neurobiologicznych.
O tym, dlaczego relacja lekarza z pacjentem ma znaczenie terapeutyczne, w jakich schorzeniach placebo działa najsilniej oraz jaką rolę odgrywa w badaniach klinicznych, opowiadał dr n. farm. Tomasz Kowalski z Uniwersytetu Andrzeja Frycza Modrzewskiego w Krakowie, ekspert w zakresie badań klinicznych, w podcaście "Lekarz Dyżurny" Radia RMF24.
Z perspektywy badań klinicznych placebo oznacza poprawę stanu pacjenta, która nie wynika bezpośrednio z działania substancji leczniczej.
Najprościej mówiąc, jest to poprawa samopoczucia, również objawów, która wynika nie z działania samej substancji leczniczej, ale również z przekonania, że otrzymaliśmy skuteczne leczenie - tłumaczy dr n. farm. Tomasz Kowalski i dodaje, że współczesna nauka dobrze rozumie biologiczne podstawy tego zjawiska.
Mechanizmy te związane są m.in. z wydzielaniem endorfin i dopaminy, które wpływają na odczuwanie bólu, poziom stresu oraz ogólne samopoczucie.
Największy wpływ efektu placebo obserwuje się w schorzeniach, w których istotną rolę odgrywa subiektywne odczuwanie objawów.
Zdecydowanie najsilniej obserwujemy je tam, gdzie ważną rolę odgrywa odczuwanie objawów. Mam tutaj na myśli ból, migrenę, bezsenność, lęk, depresję, ale również innego rodzaju zaburzenia neurologiczne - wymienia dr Tomasz Kowalski.
Jednocześnie ekspert podkreśla wyraźne granice działania placebo.
Zdaniem doktora Kowalskiego wokół placebo funkcjonuje wiele nieporozumień. Jednym z najczęstszych jest przekonanie, że jego działanie istnieje wyłącznie "w głowie" pacjenta.
Badania obrazowe mózgu pokazują, że pod wpływem placebo mogą aktywować się konkretne obszary, które są odpowiedzialne za ból i za emocje. Efekt placebo może prowadzić do rzeczywistych zmian biologicznych w organizmie - zaznacza.
Innym popularnym mitem jest przekonanie, że placebo oznacza oszustwo.
Dziś wiemy, że nawet obserwujemy znaczną poprawę u pacjentów, którzy wiedzą, że otrzymują właśnie placebo - zauważa gość podcastu Radia RMF24 "Lekarz Dyżurny".
Nieprawdziwe jest także twierdzenie, że poprawa po placebo oznacza, iż choroba była "wymyślona": Oznacza jedynie, że organizm zareagował na mechanizmy psycho-biologiczne związane z leczeniem - mówi farmaceuta.
Placebo pozostaje jednym z najważniejszych narzędzi współczesnych badań klinicznych.
Placebo odgrywa bardzo ważną rolę w badaniach klinicznych, ponieważ zdecydowanie pozwala nam sprawdzić, czy nowa terapia rzeczywiście działa, czy też obserwowana poprawa wynika z samych oczekiwań pacjenta - wyjaśnia dr n. farm. Tomasz Kowalski - ekspert w zakresie badań klinicznych
W tym celu stosowane są m.in. randomizacja oraz podwójnie ślepa próba, dzięki którym ogranicza się wpływ oczekiwań zarówno pacjentów, jak i badaczy na wyniki badania.
Jednocześnie dr Kowalski podkreśla, że współcześnie placebo stosuje się znacznie rzadziej, niż wielu osobom się wydaje: W szczególności myślę tutaj o onkologii, gdzie my nie możemy sobie pozwolić na pozbawienie pacjenta skutecznego leczenia po to właśnie, aby otrzymywał placebo - dodaje.
Dlatego nowe terapie są obecnie najczęściej porównywane ze standardowym leczeniem, a nie z placebo.
Dane naukowe pokazują, że placebo potrafi wywoływać zaskakująco silne efekty.
Metaanalizy wykazały, że sam efekt placebo może odpowiadać nawet za 30-40 procent poprawy objawów w niektórych badaniach dotyczących depresji - twierdzi gość Radia RMF24.
W przypadku bólu obserwowano około 25-procentową redukcję objawów, natomiast w zaburzeniach czynnościowych, takich jak zespół jelita drażliwego, poprawa związana z placebo mogła sięgać nawet 60 proc.
Nie wystarczy, że pacjent czuje się lepiej. Musimy jeszcze sprawdzić, czy nowa terapia działa lepiej niż sam efekt placebo - podkreśla ekspert:
Jednym z najbardziej fascynujących odkryć współczesnej medycyny jest fakt, że efekt placebo może wystąpić nawet wtedy, gdy pacjent ma świadomość, że nie otrzymuje aktywnego leku.
Według dr Kowalskiego znaczenie mogą mieć tutaj takie elementy jak udział w procesie leczenia, regularność przyjmowania preparatu, kontakt z personelem medycznym oraz pozytywne nastawienie pacjenta.
Jak podkreśla dr Tomasz Kowalski, skuteczność terapii nie zależy wyłącznie od leku czy procedury medycznej. Istotną rolę odgrywają także oczekiwania pacjenta oraz jakość relacji z lekarzem.
Efekt placebo nie wynika wyłącznie z samej tabletki czy terapii, ale również z samych oczekiwań pacjenta. Jeżeli jest duże zaufanie pacjenta do lekarza, często pacjent czuje się bardziej wysłuchany, ma poczucie, że ktoś naprawdę zajmuje się jego problemem - podkreśla.
Zaznacza, że dobra komunikacja medyczna może wspierać proces zdrowienia.
Ten sam lek może być przez pacjenta odbierany inaczej w zależności od tego, jak lekarz wyjaśni jego działanie, jakie zbuduje przede wszystkim zaufanie i jakie oczekiwania stworzy wokół samej terapii - zauważa.
Nie oznacza to oczywiście, że sama rozmowa leczy chorobę, jednak może aktywować mechanizmy wspierające leczenie i poprawiające samopoczucie chorego.
To właśnie dlatego placebo pozostaje jednym z najciekawszych zjawisk współczesnej medycyny oraz niezbędnym narzędziem w ocenie skuteczności nowych terapii. Jego działanie pokazuje, jak silnie powiązane są procesy biologiczne i psychologiczne, a także jak ogromne znaczenie dla skuteczności leczenia ma zaufanie, komunikacja i relacja między pacjentem a lekarzem.



