Skuteczna ofensywa ukraińskich sił przyniosła poważne straty rosyjskiej infrastrukturze. Port w okupowanym Mariupolu został pozbawiony prądu, a ataki dronów wywołały pożary w muzeum na Krymie oraz w strategicznych obiektach naftowych w głębi Rosji. Ukraińskie działania mają na celu osłabienie rosyjskiej logistyki i gospodarki.
- Ukraińskie siły zaatakowały port w Mariupolu, pozbawiając go prądu i ograniczając rosyjską logistykę.
- Drony uderzyły w muzeum wojny krymskiej w Sewastopolu oraz w duży węzeł naftowy w Nowokujbyszewsku.
- Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.
W środę ukraińskie Siły Systemów Bezzałogowych, wspierane przez 1. Korpus Gwardii Narodowej "Azow", Służbę Bezpieczeństwa Ukrainy i Centrum Operacji Specjalnych "A", przeprowadziły atak na okupowany przez Rosję port w Mariupolu. W wyniku uderzenia uszkodzona została infrastruktura energetyczna, remontowa i administracyjna portu. Port został całkowicie pozbawiony prądu, co znacząco ograniczyło możliwości wykorzystywania go przez rosyjskie wojska jako węzła logistycznego.
"Dzięki skoordynowanej pracy wszystkich zaangażowanych jednostek wróg otrzymał kolejny dotkliwy cios. Morski port handlowy w Mariupolu został całkowicie pozbawiony energii elektrycznej, a logistyka rosyjskich wojsk została znacząco utrudniona" - napisał 1. Korpus Gwardii Narodowej "Azow" w komunikatorze Telegram.
Ukraińskie źródła podkreślają, że skoordynowana akcja była wymierzona nie tylko w cele wojskowe, ale również w infrastrukturę wykorzystywaną do nielegalnego wywozu ukraińskich surowców - zboża, węgla i metali. Mariupol, położony nad Morzem Azowskim w obwodzie donieckim, od maja 2022 roku znajduje się pod rosyjską okupacją.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował, że w nocy z wtorku na środę w zakład zbrojeniowy w Czeboksarach, w centrum europejskiej części Rosji, który produkuje komponenty do dronów i rakiet, uderzyły rakiety Flamingo. Zakład znajduje się około 900 km od granicy z Ukrainą.
Według Sztabu Generalnego Ukrainy przedsiębiorstwo jest jednym z kluczowych producentów sprzętu nawigacyjnego dla rosyjskiego uzbrojenia precyzyjnego. Zakład produkuje odbiorniki nawigacji satelitarnej oraz anteny typu Kometa, wykorzystywane w dronach uderzeniowych Shahed, pociskach manewrujących Kalibr, operacyjno-taktycznych systemach rakietowych Iskander-M, a także w modułach programowania bomb lotniczych.
"Kontynuujemy stosowanie ukraińskich dalekosiężnych sankcji wobec rosyjskich obiektów wojskowych i sektora naftowego. Tej nocy ukraińskie FP-5 Flamingo trafiły w zakład zbrojeniowy w Czeboksarach, który zaopatruje armię okupanta w komponenty do dronów i rakiet. Dziękuję Siłom Zbrojnym Ukrainy za celność!" - napisał Zełenski w komunikatorze Telegram.
Prezydent powiadomił również o uderzeniu w rafinerię Kujbyszewska w obwodzie samarskim, położoną ponad 900 km od linii frontu. Ponadto trafiono tankowiec rosyjskiej floty cieni WEST Horizon na Morzu Czarnym.
Tego samego dnia ukraińskie drony zaatakowały muzeum wojny krymskiej z lat 1853-56 w Sewastopolu, na anektowanym przez Rosję Krymie. Po ostrzale dach budynku stanął w ogniu. Lokalne władze powołane przez Kreml określiły atak jako "świętokradztwo" i zapowiedziały odwet.
Równocześnie bezzałogowce uderzyły w duży węzeł naftowy w Nowokujbyszewsku, w obwodzie samarskim, niedaleko Syberii. Obiekt ten, należący do państwowego koncernu Rosnieft, ma zdolność przerobu ponad 8,8 mln ton ropy rocznie, co przekłada się na około 177 tys. baryłek dziennie. Straty finansowe Kremla wynikające z ograniczenia produkcji i eksportu są szacowane na miliony dolarów dziennie.
W wyniku ataków władze Samary wezwały mieszkańców do schronów i wstrzymały ruch transportu miejskiego. Syreny alarmowe rozbrzmiały również w Permie na Uralu, Tiumeniu i Chanty-Mansyjsku na Syberii - miejscach oddalonych o tysiące kilometrów od granicy z Ukrainą. Szczątki dronów spadły także na obwód rostowski, powodując pożar zbiornika z paliwem, oraz na obwód włodzimierski, gdzie ogień objął dwa obiekty przemysłowe.
Rosyjskie Ministerstwo Obrony poinformowało, że w nocy zniszczono 326 dronów wystrzelonych przez stronę ukraińską.
Ukraińskie ataki na infrastrukturę energetyczną Rosji mają na celu osłabienie jej zdolności do prowadzenia wojny. Przed pełnoskalową inwazją na Ukrainę, Rosja uzyskiwała około 54 proc. dochodów budżetowych z eksportu produktów paliwowo-energetycznych. W 2022 roku odsetek ten spadł do 43 proc., a według prognoz, po czterech latach konfliktu, w 2026 roku może wynieść zaledwie 22 proc.
Systematyczne uderzenia w obiekty wojskowe i strategiczne mają być kontynuowane tak długo, jak Rosja będzie prowadzić działania zbrojne przeciwko Ukrainie.


