Rzecznik Praw Obywatelskich Marcin Wiącek wydał stanowczy komunikat w sprawie aresztowania dziennikarza śledczego Leszka K. "Mając na uwadze fundamentalne zasady demokracji, do których należy wolność prasy, organy państwa powinny wyjaśnić opinii publicznej przyczyny aresztowania" – podkreślił RPO. Wiącek zaznaczył także, że nadużywanie tymczasowego aresztowania jest w Polsce problemem systemowym. Z apelem do prokuratury wystąpił również prezes Press Club Polska Marcin Lewicki.

  • Leszek K., dziennikarz śledczy został tymczasowo aresztowany przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie.
  • Prokuratura zarzuca mu posiadanie broni palnej i amunicji bez zezwolenia oraz grożenie śmiercią komendantowi policji w Piasecznie.
  • Rzecznik Praw Obywatelskich, Marcin Wiącek, zaznaczył, że nadużywanie tymczasowego aresztowania to systemowy problem w Polsce.
  • Rzecznik zaapelował do prokuratury o udostępnienie powodów prawnych i faktycznych aresztowania.
  • Więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Dlaczego dziennikarz został zatrzymany?

We wtorek rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, prokurator Piotr Antoni Skiba, poinformował o tymczasowym aresztowaniu Leszka K., znanego dziennikarza śledczego, który przez lata publikował w takich tytułach jak "Rzeczpospolita", "Wprost", "Super Express" czy "Dziennik". Obecnie prowadzi własny portal internetowy oraz kanał na platformie YouTube, gdzie publikuje autorskie materiały.

Według prokuratury, Leszek K. jest podejrzany o posiadanie bez zezwolenia broni palnej i amunicji - pistoletu gazowego oraz 54 sztuk amunicji. Dodatkowo zarzuca mu się grożenie śmiercią komendantowi powiatowemu policji w Piasecznie, w celu zmuszenia go do interwencji w konkretnej sprawie.

Jak przekazał prok. Skiba, Leszek K. przesłuchany w charakterze podejrzanego nie przyznał się do popełnienia zarzuconych mu czynów. W zakresie posiadania broni odmówił składania wyjaśnień zaś w zakresie kierowania gróźb karalnych w stosunku do Komendanta Powiatowego Policji w Piasecznie również odmówił składania wyjaśnień i przedstawił własną wersję zdarzenia wskazując, że to nie on jest sprawcą przestępstwa, lecz osoba, która miała mu grozić nożem w innej sprawie - dodał Skiba.

Nadużywanie tymczasowego aresztu to w Polsce problem systemowy

Sprawa zatrzymania dziennikarza wywołała reakcję Rzecznika Praw Obywatelskich. Marcin Wiącek, odnosząc się do sprawy, podkreślił, że nie może formułować ocen dotyczących decyzji sądu o aresztowaniu Leszka K. bez pełnego dostępu do dokumentacji. Zwrócił jednak uwagę, że nadużywanie tymczasowego aresztowania jest w Polsce problemem systemowym, na który zwracają uwagę kolejni Rzecznicy, Europejski Trybunał Praw Człowieka i organizacje pozarządowe. Podkreślił, że areszt powinien być stosowany w ostateczności.

W swoim komunikacie RPO wyraźnie zaznaczył, że szczególną ostrożność należy zachować w przypadkach dotyczących dziennikarzy. Szczególnym przypadkiem jest sytuacja, gdy dochodzi do aresztowania dziennikarza. Wówczas, mając na uwadze fundamentalne zasady demokracji, do których należy wolność prasy, organy państwa powinny wyjaśnić opinii publicznej przyczyny aresztowania - na tyle, na ile jest to możliwe z uwagi na dobro postępowania. W szczególności konieczne jest rozwianie wszelkich wątpliwości co do tego, czy wniosek o tymczasowe aresztowanie nie był pretekstem do zastosowania represji za krytykę formułowaną przez dziennikarza względem władzy i jej organów - podkreślił Marcin Wiącek.

Rzecznik Praw Obywatelskich zaapelował do organów prokuratury o przedstawienie opinii publicznej jasnych i rzetelnych podstaw prawnych oraz faktycznych, które uzasadniały wniosek o tymczasowe aresztowanie Leszka K. RPO domaga się również wyjaśnienia, dlaczego nie zastosowano innych, mniej dotkliwych środków zapobiegawczych.

Wiącek zaapelował także o przeprowadzenie szeroko zakrojonej reformy ustawowych podstaw stosowania tymczasowego aresztowania w Polsce. Jego zdaniem, obecne przepisy zbyt łatwo pozwalają na sięganie po ten środek, co może prowadzić do nadużyć i naruszeń praw obywatelskich.

Apel prezesa Press Club Polska

O uzasadnienie decyzji o areszcie zaapelował też prezes Press Club Polska Marcin Lewicki. Zaznaczył, że zastosowanie wobec dziennikarza tego najsurowszego środka zapobiegawczego budzi zaniepokojenie, "podobnie jak domniemane naruszenie jego prawa do obrony oraz wątpliwości dotyczące uszanowania przez policję i prokuraturę tajemnicy dziennikarskiej". '

Mimo że postawione mu zarzuty dotyczą kwestii niezwiązanych bezpośrednio z jego działalnością dziennikarską nie sposób jednak pominąć, że jest autorem publikacji krytycznych także wobec przedstawicieli dzisiejszej władzy. To każe szczególnie wnikliwie zbadać zasadność podjęcia tak surowej decyzji procesowej - ocenił Lewicki.

Prezes Press Club Polska zaapelował do prokuratury o podanie informacji uzasadniających zastosowanie wobec dziennikarza trzymiesięcznego aresztowania. Zwrócił się również o udostępnienie informacji, czy od momentu zatrzymania dziennikarz mógł bez przeszkód korzystać z prawa do obrony, w tym z pomocy adwokata oraz czy adwokat został powiadomiony o posiedzeniu aresztowym w terminie umożliwiającym udział w posiedzeniu, a także informacji o tym, czy podczas zatrzymania i związanych z nim czynności procesowych uszanowano tajemnicę dziennikarską. Powyższe informacje należą się przede wszystkim opinii publicznej, dla której pracują dziennikarze - podkreślił.