Papież Leon XIV odwiedził w środę benedyktyńskie opactwo Matki Bożej w masywie górskim Montserrat w Katalonii. To jedno z najważniejszych miejsc kultu religijnego w Hiszpanii. Przeciwko tej wizycie protestowały ofiary nadużyć seksualnych, do jakich przez lata dochodziło w tym miejscu. Jedną z nich był 44-letni obecnie Miguel Hurtado. Mężczyzna przyjechał dziś do opactwa.
- Papież Leon XIV w środę odwiedził benedyktyńskie opactwo Matki Bożej w Montserrat w Katalonii, jedno z najważniejszych miejsc kultu religijnego w Hiszpanii.
- Wizycie sprzeciwiały się ofiary nadużyć seksualnych, do których dochodziło w opactwie w latach 1972-1999, głównie ze strony zakonnika Andreu Solera.
- Chcesz wiedzieć, co dzieje się w kraju i na świecie? Wejdź na rmf24.pl.
Trwa pielgrzymka papieża Leona XIV do Hiszpanii. Dziś Ojciec święty odwiedził m.in. opactwo w Montserrat. Do odwołania tej wizyty wzywał papieża Miguel Hurtado, który pierwszy ujawnił nadużycia w opactwie Montserrat. Jak napisał w liście Leona XIV, to "strefa zero, epicentrum skandalu pedofilskiego, który niszczy kataloński Kościół".
Chodzi o wykorzystywanie seksualne nieletnich, którego dopuszczał się w latach 1972-1999 jeden z zakonników, Andreu Soler. Kiedy pod koniec lat 90. zaczęto ujawniać działania zakonnika, został on przeniesiony do innego ośrodka. Zmarł w 2008 roku.
Dotychczas ustalono, że wykorzystywanych tam było 15 dzieci i nastolatków.
Po opublikowaniu raportu w 2019 r. zakonnicy z Montserrat poprosili ofiary o wybaczenie przestępstw popełnionych przez współbraci, głównie Solera.
Miguel Hurtado przyjechał dziś do Montserrat. Podczas rozmowy przed murami opactwa podkreślił, że w tym miejscu był wykorzystywany seksualnie, gdy miał 16 lat.
Tu byłem wykorzystywany przez jednego z duchownych, opiekuna skautów, który był też seksualnym drapieżcą. Zgłosiłem to, kiedy byłem jeszcze niepełnoletni. Ale oni tylko to tuszowali, nic nie zrobili - wyjaśnił w rozmowie z PAP.
W 2019 roku pierwszy raz publicznie opowiedziałem o moim przypadku. Wtedy zgłosiło się wiele innych ofiar. Łącznie 15 dzieci było tu wykorzystywanych - dodał.
Zapytany o cel swojego przyjazdu odparł, że chce zaprotestować przeciwko wizycie papieża. Według Hurtado Leon XIV "przyjeżdża tu, by uczcić instytucję, która odmawia naprawy szkód siedem lat po wybuchu skandalu". Uważam, że papież kieruje w ten sposób błędny przekaz - dodał.
Miguel Hurtado poinformował, że przed czterema laty wstąpił na drogę sądową, by uzyskać odszkodowanie. Byłem wykorzystywany, kiedy miałem 16 lat, teraz mam 44 lata i wciąż prawie 30 lat później nie jestem w stanie uzyskać sprawiedliwości - dodał Hurtado.
Mężczyzna zaznaczył, że prosił o możliwość spotkania z Leonem XIV. Zapytany przez PAP, czy nie ma szans na spotkanie z papieżem, odparł: "Nie, nie ma na to szans. Nie dostałem żadnej odpowiedzi".
Na spotkanie i modlitwę z papieżem w opactwie przybyły tysiące wiernych. Papież powiedział w opactwie, że przybył tam, by zawierzyć swoją posługę i misję Kościoła w świecie, który - jak dodał - "woła prosząc o sprawiedliwość i pokój".
Według Leona XIV mury opactwa kryją wspomnienia radości i cierpienia, uniesień i łez wielu wiernych. Papież podkreślił, że "słyszały one także niebiańskie głosy najstarszego chóru chłopięcego w Europie".
Leon XIV, który przemawiał po hiszpańsku i katalońsku, mówił o wskazywanej przez wiarę drodze miłosierdzia, pojednania, prawdy i łagodności.
Jezus jednocześnie demaskuje przemoc, która może ukrywać się w naszych słowach i postawach; krytykę, która upokarza, potępienie, które niszczy i agresję, która dzieli. Taka ukryta przemoc może często przybierać pozory zbroi, którymi próbujemy chronić nasze rany, nasze lęki lub cierpienie spowodowane niesprawiedliwościami - dodał.
Wznieśmy wzrok ku Maryi i błagajmy ją, aby pomogła nam przyoblec się jedynie w zbroję Boga - powiedział papież.
Prośmy Maryję, Królową pokoju, aby nauczyła nas rezygnować ze słów obraźliwych, z pochopnych osądów, z obmowy i oszczerstw i abyśmy uczyli się strzec i pielęgnować miłość w rodzinie, wśród przyjaciół, w pracy, w mediach społecznościowych, w dyskusjach politycznych i we wspólnotach chrześcijańskich, aby nienawiść ustąpiła miejsca nadziei i pokojowi - dodał Leon XIV.
Opactwo jest położone w masywie górskim Montserrat, około 40 km na północny zachód od Barcelony. To jedno z najważniejszych miejsc pielgrzymkowych i symboli religijnych nie tylko regionu, ale i całej Hiszpanii. W klasztorze znajduje się słynna, pochodząca z XII wieku drewniana figura Matki Bożej z Dzieciątkiem, znana jako La Moreneta, czyli "Czarna Madonna". W 1881 r. papież Leon XIII ogłosił ją patronką Katalonii.
W poniedziałek Leon XIV spotkał się w Madrycie z ofiarami wykorzystywania seksualnego ze strony duchowieństwa w Hiszpanii. Podczas swoich przemówień papież mówił m.in. o konieczności zadośćuczynienia dla ofiar.


