Ukraina przeprowadziła testy nowego pocisku ziemia-powietrze FP-7.x, który ma być "tańszą i łatwiejszą" do masowej produkcji alternatywą dla amerykańskiego systemu Patriot - informuje "Financial Times". Za projektem stoi ukraińska firma zbrojeniowa Fire Point.

  • FP-7.x ma działać na wysokości około 25 kilometrów - podobnie jak Patriot - i być zdolny do przechwytywania rakiet balistycznych.
  • Producent Fire Point twierdzi, że jeden pocisk ma kosztować ok. 700 tys. dolarów, czyli ok 2,5 mln zł.
  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Jak podaje dziennik, Ukraina od miesięcy zmaga się z niedoborem Patriotów - pocisków przechwytujących potrzebnych do ochrony miast przed rosyjskimi atakami rakietowymi i dronowymi. W ubiegłym tygodniu w jednym z największych rosyjskich nalotów zginęły co najmniej 22 osoby.

Współzałożyciel Fire Point Denys Shtilierman przekazał "FT", że firma przeprowadziła pierwszy lot testowy nowego pocisku przeciwrakietowego FP-7.x. Według niego test zakończył się "całkiem udanie".

FP-7.x tańszy od Patriota

Ukraińska firma twierdzi, że FP-7.x ma być zdolny do zwalczania rosyjskich rakiet balistycznych i dronów przy znacznie niższych kosztach niż obecnie używane zachodnie systemy obrony powietrznej, takie jak Patriot produkowany przez Lockheed Martin czy francusko-włoski SAMP-T.

Według Shtiliermana koszt jednego pocisku FP-7.x ma wynosić około 700 tys. dol. (ok. 2,5 mln zł). Dla porównania - według szacunków budżetowych armii USA na 2026 rok - pocisk PAC-3 do systemu Patriot kosztuje około 3,8 mln dol.

Fire Point deklaruje, że od sierpnia mogłaby produkować nawet trzy pociski dziennie. Masowa produkcja zależy jednak od dostaw głowicy naprowadzającej na podczerwień, którą firma chce pozyskać od niemieckiego koncernu Diehl Defence. Gotowe rakiety miałyby być dostępne do 2027 roku.

Europejscy partnerzy

Nowy system obrony powietrznej, nazwany Freyja, ma składać się nie tylko z pocisków, ale również radarów oraz systemu dowodzenia i kontroli dostarczanych przez europejskich partnerów.

Fire Point nie ujawnia oficjalnie nazw współpracujących firm. "Financial Times" podaje jednak, powołując się na europejskich i ukraińskich urzędników, że rozmowy dotyczyły m.in. niemieckich firm Hensoldt i Thales, włoskiego Leonardo oraz norweskiego Kongsberga.

Shtilierman podkreślił, że tempo rozwoju projektu zależy od zaangażowania zachodnich partnerów.

Problemy z dostawami Patriotów na Ukrainę

Według "FT" wojna na Bliskim Wschodzie dodatkowo obciążyła amerykański przemysł zbrojeniowy. Produkowane przez Lockheed Martin pociski dla systemów Patriot mają być obecnie w dużej mierze przeznaczane na uzupełnianie amerykańskich zapasów.

Były szef ukraińskiej dyplomacji Dmytro Kułeba ocenił, że Ukraina nie może w pełni liczyć na dalsze dostawy Patriotów.

Całkowity potencjał przemysłowy Ameryki, biorąc pod uwagę ostatnie wydarzenia w Iranie, pokazuje, że Ameryka zachowa to, co najlepsze dla siebie - powiedział.

Także prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski przyznał, że dostawy rakiet Patriot zmniejszyły się "z powodu wojny na Bliskim Wschodzie". Podkreślił jednocześnie, że Ukraina rozwija własną produkcję oraz współpracuje z europejskimi państwami nad budową zdolności antybalistycznych.

Eksperci: To może być uzupełnienie, nie pełny zamiennik

Eksperci zwracają uwagę, że stworzenie skutecznego systemu przeciwbalistycznego jest bardzo trudnym zadaniem. Marc Lange, konsultant ds. obronności cytowany przez "FT", wskazał, że największym wyzwaniem pozostają testy i dopracowanie systemu w warunkach bojowych. Jednocześnie zaznaczył, że ciągłe rosyjskie ataki mogą przyspieszać rozwój technologii.

FP-7.x ma działać na wysokości około 25 kilometrów - podobnie jak Patriot - i być zdolny do przechwytywania rakiet balistycznych. W przeciwieństwie do amerykańskiego systemu wykorzystuje jednak końcowe naprowadzanie w podczerwieni, które jest uznawane za mniej skuteczne i bardziej podatne na zakłócenia.

Tom Karako z waszyngtońskiego Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych ocenił, że nowy ukraiński system może wzmocnić obronę powietrzną kraju, ale prawdopodobnie nie zastąpi najbardziej zaawansowanych systemów zachodnich.

Kiedy masz do czynienia z pełnym spektrum zagrożeń, potrzebujesz wielu różnych narzędzi. Patriot to niezwykle zaawansowane rozwiązanie, więc lepiej mówić o uzupełnieniu niż substytucie - podkreślił ekspert.