Rząd Norwegii zdecydował o kontynuacji budowy pierwszego na świecie tunelu dla pełnomorskich statków, mimo że koszty inwestycji wzrosły dwukrotnie. Decyzja ta pozwoliła mniejszościowemu gabinetowi Jonasa Gahr Stoerego utrzymać większość parlamentarną.

  • Norweski rząd zdecydował o kontynuacji budowy pierwszego na świecie tunelu dla pełnomorskich statków - Stad Ship Tunnel.
  • Tunel powstanie pod półwyspem Stadlandet na zachodnim wybrzeżu Norwegii, będzie miał 1,8 km długości i 37 metrów szerokości.
  • Koszty budowy wzrosły dwukrotnie - z pierwotnych 4,1 mld koron do nawet 10 mld koron (3,9 mld złotych).
  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na rmf24.pl.

Stad Ship Tunnel, bo tak nazywa się projekt, ma powstać pod półwyspem Stadlandet na zachodnim wybrzeżu Norwegii. Tunel o długości 1,8 kilometra i szerokości 37 metrów umożliwi statkom omijanie jednego z najniebezpieczniejszych fragmentów norweskiego wybrzeża. Z tunelu będą mogły korzystać jednostki o tonażu do 16 tysięcy ton brutto i długości do 140 metrów.

Koszty szybują w górę

Pierwotnie koszt budowy tunelu szacowano na 4,1 miliarda koron norweskich, czyli około 1,6 miliarda złotych. Jednak po złożeniu pierwszych ofert przez wykonawców okazało się, że inwestycja pochłonie nawet 8,6 miliarda koron, a według niektórych szacunków - aż 10 miliardów koron (czyli od 3,35 do 3,9 miliarda złotych).

Tak duży wzrost kosztów sprawił, że rząd Partii Pracy rozważał rezygnację z projektu. Jeszcze w maju minister finansów Jens Stoltenberg podkreślał, że przy tak wysokich wydatkach państwo nie powinno kontynuować budowy.

Polityczne rozgrywki wokół tunelu

Sytuacja zmieniła się w poniedziałek, gdy chłopska Partia Centrum postawiła sprawę jasno - bez kontynuacji budowy tunelu nie poprze rządu w głosowaniu nad zrewidowanym budżetem. Dla mniejszościowego gabinetu Stoerego oznaczało to ryzyko utraty władzy.

Ostatecznie rząd zdecydował się na dalszą realizację projektu, choć z wyliczeń wynika, że inwestycja od początku będzie nieopłacalna - koszty mają być niemal czterokrotnie wyższe od spodziewanych korzyści.

Na dodatek główni armatorzy obsługujący żeglugę pasażersko-towarową wzdłuż norweskiego wybrzeża - Hurtigruten i Havila - już zapowiedzieli, że nie zamierzają korzystać z tunelu Stad.