Podczas wtorkowego wystąpienia na University of Georgia wiceprezydent Stanów Zjednoczonych J.D. Vance przedstawił stanowisko administracji USA wobec trwających negocjacji z Iranem. Wiceprezydent podkreślił, że jeśli Teheran zrezygnuje z dążenia do uzyskania broni jądrowej, jego gospodarka rozkwitnie i otworzą się przed nią zupełnie nowe perspektywy. J.D. Vance skomentował również wypowiedzi papieża Leona XIV dotyczące wojny i pokoju. Podkreślił, że zarówno politycy, jak i przywódcy religijni powinni być ostrożni w swoich wypowiedziach na tematy wykraczające poza ich główną rolę.

  • USA deklarują gotowość do dalszych negocjacji z Iranem.
  • Wiceprezydent Vance podkreślił możliwość gospodarczego rozkwitu Iranu po spełnieniu warunków USA.
  • Skomentował też wypowiedzi papieża Leona XIV dotyczące wojny i pokoju.
  • Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.

W miniony weekend w Islamabadzie odbyła się kolejna runda negocjacji pomiędzy delegacjami Stanów Zjednoczonych i Iranu. Jak podkreślił J.D. Vance, rozmowy przyniosły znaczący postęp, a zawieszenie broni między stronami wciąż obowiązuje. Wiceprezydent zaznaczył jednak, że do pełnego porozumienia jeszcze daleka droga. Powodem są kluczowe warunki stawiane przez USA, wśród których najważniejsze to całkowita rezygnacja Iranu z programu broni jądrowej oraz zaprzestanie wspierania działań terrorystycznych.

Gospodarczy potencjał Iranu pod znakiem zapytania

Wiceprezydent Vance wyraźnie zaznaczył, że Stany Zjednoczone są gotowe wesprzeć rozwój gospodarczy Iranu, jeśli kraj ten zobowiąże się do nieposiadania broni jądrowej. Jeśli zobowiążecie się do nieposiadania broni jądrowej, to sprawimy, że Iran będzie się rozwijał. Sprawimy, że będzie prosperował gospodarczo i zaprosimy Irańczyków do światowej gospodarki - mówił podczas swojego wystąpienia.

Wiceprezydent nie ukrywał, że relacje pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Iranem od lat obarczone są głęboką nieufnością. Vance przyznał, że nie da się rozwiązać wszystkich problemów w ciągu jednej nocy, jednak zauważył, że irańska delegacja podczas ostatnich rozmów wykazywała wolę osiągnięcia porozumienia. To daje nadzieję na kontynuację dialogu i możliwość wypracowania kompromisu, który przyniesie korzyści obu stronom.

Kolejne kroki w negocjacjach

Według doniesień medialnych, J.D. Vance ma przewodzić amerykańskiej delegacji także podczas kolejnych rund rozmów, jeśli zostaną one ustalone. Stany Zjednoczone deklarują gotowość do dalszych negocjacji i podkreślają, że celem jest nie tylko zapewnienie bezpieczeństwa, ale także umożliwienie Iranowi pełnego uczestnictwa w światowej gospodarce.

Spór z papieżem

J.D. Vance odniósł się też do roli, jaką powinni pełnić przywódcy polityczni i religijni w debacie publicznej. W jego opinii, zarówno politycy, jak i duchowni powinni zachować szczególną ostrożność, wypowiadając się na tematy wykraczające poza ich główne kompetencje. Vance zaznaczył, że choć nie jest przeciwnikiem dialogu między polityką a wiarą, to każdy powinien pamiętać o swojej roli i odpowiedzialności.

Ważne jest, by wiceprezydent był ostrożny, gdy mówi o polityce, ale równie ważne, by papież był ostrożny, gdy wypowiada się na tematy teologiczne - podkreślił wiceprezydent.

Kontrowersje wokół wypowiedzi papieża

Wiceprezydent Vance odniósł się do konkretnych słów papieża Leona XIV, który podczas audiencji dla biskupów chaldejskich z Bagdadu potępił "bluźnierstwo wojny" i stwierdził, że "chrześcijanin nigdy nie stoi po stronie tego, kto wczoraj chwytał za miecz, a dziś zrzuca bomby".

Vance przyznał, że ceni papieża jako orędownika pokoju, ale nie zgadza się z tezą, iż Bóg nigdy nie jest po stronie tych, którzy używają siły. Czy Bóg był po stronie Amerykanów wyzwalających Francję od nazistów? Czy był po stronie tych, którzy wyzwalali obozy Zagłady? Uważam, że odpowiedź brzmi: tak - powiedział wiceprezydent.