Prezydent USA Donald Trump wbrew zapowiedziom nie podjął ostatecznej decyzji w sprawie wstępnego porozumienia z Iranem, które miałoby otworzyć żeglugę przez cieśninę Ormuz - podał w piątek "New York Times", powołując się na urzędnika administracji prezydenckiej. Spotkanie z doradcami w Situation Room trwało około dwóch godzin.
- Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.
Donald Trump ogłosił w piątek, że w Białym Domu odbędzie się nadzwyczajne spotkanie w Situation Room. To właśnie tam miały zapaść kluczowe decyzje dotyczące przyszłości amerykańskiej polityki wobec Iranu.
Decyzja o zwołaniu tego typu narady świadczy o powadze sytuacji i możliwych daleko idących konsekwencjach dla sytuacji międzynarodowej - podkreślali komentatorzy.
Jak się jednak okazuje, decyzja w sprawie porozumienia z Iranem nie zapadła, mimo iż spotkanie z doradcami w Situation Room trwało około dwóch godzin.
Według "NYT" administracja uważa, że jest bliska porozumienia, ale wciąż trwają dyskusje na "pewne tematy, w tym na temat odmrożenia funduszy dla Irańczyków".
O tym, że porozumienie nie zostało jeszcze zawarte mówili też przedstawiciele MSZ Iranu.
Sam Trump jak dotąd nie odniósł się do sprawy, lecz na swoim portalu społecznościowym Truth Social ponownie podał swój wcześniejszy wpis, w którym zapowiadał podjęcie decyzji po spotkaniu.
"Iran musi zgodzić się na to, że nigdy nie będzie miał broni nuklearnej ani bomby" - pisał Trump kilka godzin wcześniej. Dodał, że cieśnina Ormuz "musi być natychmiast otwarta, bez opłat, dla nieograniczonej żeglugi w obu kierunkach".
Zapowiedział też, że zapasy wzbogaconego uranu, które określił jako pył nuklearny, zostaną wydobyte w koordynacji z Iranem i Międzynarodową Agencją Energii Atomowej, przez USA. Zaznaczył, że oprócz Amerykanów takie techniczne możliwości mają tylko Chińczycy. Poinformował również, że zapasy zostaną zniszczone.
"Nie dojdzie do żadnej wymiany pieniędzy, do odwołania. Inne sprawy, dużo mniej istotne, zostały uzgodnione" - oświadczył Trump.
W czwartek media w USA podały, że negocjatorzy USA i Iranu doszli do porozumienia w sprawie ram umowy o zakończeniu wojny, która dotyczy przedłużenia zawieszenia broni o 60 dni i rozpoczęcia negocjacji na temat programu jądrowego Iranu, lecz porozumienie to nie uzyskało jeszcze ostatecznej aprobaty Trumpa. Źródła związane z amerykańską administracją potwierdziły te doniesienia.
Według "NYT" jednym z najbardziej uderzających elementów projektu umowy jest uwzględnienie potencjalnego międzynarodowego "funduszu inwestycyjnego" dla Iranu, mającego opiewać na 300 mld dolarów.
Irańscy urzędnicy przedstawili tę koncepcję jako program odbudowy, który mógłby nastąpić po ostatecznym porozumieniu. Iran dążył też do zniesienia sankcji i odblokowania zamrożonych funduszy jeszcze przed podpisaniem końcowej umowy.


