Rosomak S.A. dostarczy Siłom Zbrojnym RP 48 specjalistycznych pojazdów wsparcia. Polska Grupa Zbrojeniowa poinformowała, że chodzi dokładnie o 30 wozów przystosowanych do ewakuacji medycznej oraz 18 wozów dowodzenia. Przy podpisaniu umowy w ramach unijnego programu SAFE w zakładach Rosomaka w Siemianowicach Śląskich był dziś obecny m.in. minister obrony narodowej, wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz. "To polityczny akt oskarżenia wobec moich poprzedników" - mówił.

  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Kontrakt na 48 wozów Rosomak podpisany

Dzisiaj po południu wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz - wraz z m.in. pełnomocniczką ds. SAFE Magdaleną Sobkowiak-Czarnecką oraz wiceszefem MAP Konradem Gołotą - odwiedził zakłady Rosomaka w Siemianowicach Śląskich, gdzie szef odpowiedzialnej za zakupy dla wojska Agencji Uzbrojenia gen. Artur Kuptel podpisał kolejne finansowane z SAFE umowy na sprzęt dla Wojska Polskiego.

Tym razem kontrakty dotyczą dostawy specjalistycznych wersji kołowych transporterów opancerzonych Rosomak - 30 wozów przystosowanych do ewakuacji medycznej oraz 18 wozów dowodzenia, dostosowanych m.in. do zarządzania wojskiem i utrzymywania na polu walki odpowiednio szyfrowanej łączności i wymiany informacji z innymi jednostkami.

To finał "pierwszego etapu Tour de SAFE", czyli trwającego od czwartku objazdu przez rządową delegację rozsianych po kraju zakładów zbrojeniowych i podpisywanie tam kolejnych finansowanych z SAFE umów - powiedział Kosiniak-Kamysz.

Szef MON: To polityczny akt oskarżenia wobec moich poprzedników

Na dniu dzisiejszym się nie skończy - będziemy dalej prowadzić pozytywną kampanię odkłamującą bzdury i banialuki opowiadane o SAFE - mówił szef MON, zarzucając opozycji i prezydentowi Karolowi Nawrockiemu wprowadzanie opinii publicznej w błąd ws. unijnego programu.

Według szefa MON poprzednie rządy PiS w ciągu ośmiu lat u władzy wydały w polskim przemyśle zbrojeniowym ok. 100 mld zł. - To 20 mld zł mniej, niż my dzisiaj w ciągu 3 dni - mówił, wskazując na korzyści płynące z nowych zamówień dla polskiego wojska i jednoczesnego zainwestowania tych pieniędzy w polskie zakłady. To polityczny akt oskarżenia wobec moich poprzedników - zaznaczył.

Jak mówił, gdyby nie polska prezydencja w UE w 2025 roku, "gdyby nie polska siła i sprawczość, nie byłoby dzisiaj programu dozbrojenia Europy za europejskie pieniądze". Dodał, że SAFE to forma odpowiedzi na wezwanie USA, by Europa zbroiła się i brała większą odpowiedzialność za własne bezpieczeństwo militarne.

Za przeprowadzenie programu podziękował dowódcom wojskowym - w tym szefowi Sztabu Generalnego gen. Wiesławowi Kukule, szefowi AU gen. Kuptelowi czy Dowódcy Generalnemu gen. Markowi Sokołowskiemu, a także swoim współpracownikom z MON i rządu, w tym wiceszefom resortu, Sobkowiak-Czarneckiej i Gołocie, jak również premierowi Donaldowi Tuskowi, a także przedstawicielom i pracownikom polskiego przemysłu zbrojeniowego za gotowość do szybkiej realizacji zamówień.