W Budapeszcie rozegrał się finał Ligi Mistrzów. W emocjonującym meczu zmierzyli się Paris Saint Germain z Arsenalem Londyn. Spotkanie zakończyło się wynikiem 1:1, a o zwycięstwie zdecydowały rzuty karne - 4:3 dla PSG. Tym samym w stolicy Węgier dokonały się historyczne rzeczy. Paryżanie po raz drugi z rzędu sięgnęli po tytuł mistrza.
- Więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Za nami finałowe starcie Ligi Mistrzów pomiędzy Arsenalem a Paris Saint-Germain. Kibice zgromadzeni na stadionie nie mogli narzekać na brak emocji, bo już od pierwszych minut spotkania tempo było naprawdę wysokie, a pierwszą bramkę mogliśmy zobaczyć już w 6. minucie spotkania. Dodatkowo, dwie połowy meczu to było za mało, by wyłonić zwycięzcę. Potrzebna była dogrywka, a później rzuty karne.
Choć to PSG częściej utrzymywało się przy piłce na początku meczu, to właśnie Arsenal zadał pierwszy cios. W 6. minucie Marquinhos popełnił błąd, piłkę przejął Havertz i po indywidualnej akcji huknął pod poprzeczkę bramki strzeżonej przez Safonowa, dając "Kanonierom" prowadzenie.
Paryżanie próbowali odpowiedzieć, ale defensywa Arsenalu spisywała się bez zarzutu. Gabriel w ostatniej chwili wybił piłkę spod nóg Kwaracchelii, a później skutecznie blokował strzały Dembele. PSG miało swoje okazje - groźnie główkował Fabian Ruiz, jednak piłka przeleciała obok słupka. Z kolei Arsenal nie zamierzał się tylko bronić - Saka mocno i płasko dośrodkowywał w pole karne, a Havertz w doliczonym czasie pierwszej połowy był bliski zdobycia drugiego gola, jednak w ostatniej chwili został zablokowany przez Marquinhosa.
Po 45 minutach gry Arsenal prowadził 1:0.
Po wznowieniu gry obie drużyny ruszyły do ataku, jednak to Paryżanie jako pierwsi przejęli inicjatywę. W 62. minucie sędzia podyktował rzut karny dla PSG po faulu Mosquery na Kwaracchelii, a po analizie VAR decyzja została podtrzymana. Do piłki podszedł Dembele i pewnym strzałem w lewy róg dał prowadzenie swojej drużynie.
Arsenal nie zamierzał się jednak poddawać. Londyńczycy starali się odrabiać straty, ale to PSG było bliżej podwyższenia wyniku. Groźne akcje Barcoli i Vitinhi mogły zakończyć się kolejnymi bramkami, jednak brakowało precyzji lub na posterunku był bramkarz Arsenalu, Raya. Z kolei Kwaracchelia popisał się efektownym rajdem przez pół boiska, lecz jego uderzenie zostało zablokowane przez Lewisa-Skelly’ego.
W końcówce regulaminowego czasu gry PSG nie zwalniało tempa - Barcola po dynamicznym rajdzie trafił w boczną siatkę, a Vitinha minimalnie przestrzelił z linii pola karnego. Arsenal zdołał jednak przetrwać napór rywali i doprowadzić do dogrywki. Po 90 minutach i doliczonym czasie gry na tablicy wyników wciąż widniał remis.
30 minut dogrywki nie wyłoniło zwycięscy, dlatego zdecydowały rzuty karne.
Jako pierwszy strzelał zawodnik PSG G. Ramos - trafił. Kolejny strzał należał do Gyokeresa, który wyrównał na 1:1. Następnie swój strzał oddał Doue - bezbłędnie. Swoją szansę zaprzepaścił Eze z Arsenalu, a zaraz po nim miał miejsce niecelny strzał Nuno Mendesa.
Kolejni zawodnicy oddawali strzały prosto do bramki. Presji nie wytrzymał Gabriel z Arsenalu, tym samym oddając tytuł w ręce drużyny z Paryża.
PSG: Safonov - Hakimi, Marquinhos, Pacho, Mendes - Neves, Vitinha, Ruiz - Doue, Dembele, Kwaracchelia.
Arsenal: Raya - Mosquera, Saliba, Gabriel, Hincapie - Rice, Lewis-Skelly - Saka, Odegaard, Trossard - Havertz.


