Wielkie święto Ameryki z politycznym zwrotem akcji. Prezydent Donald Trump zapowiedział, że może sam wystąpić z przemówieniem podczas obchodów 250. rocznicy powstania Stanów Zjednoczonych. Wszystko dlatego, że część artystów wycofała się z jubileuszowego festiwalu „The Great American State Fair” w Waszyngtonie.

  • Więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Festiwal na National Mall, zaplanowany od 25 czerwca do 10 lipca, miał być jednym z najważniejszych wydarzeń tego roku w USA. Na scenie mieli pojawić się m.in. Martina McBride, Bret Michaels, Young MC, Morris Day & The Time, The Commodores, Vanilla Ice i Flo Rida. Jednak po ogłoszeniu listy wykonawców, część z nich zrezygnowała z udziału, tłumacząc swoją decyzję obawami o polityczne powiązania wydarzenia.

Trump zapowiada "największą atrakcję na świecie"

Donald Trump nie krył rozczarowania postawą artystów. W sobotnim wpisie na swoim serwisie społecznościowym Truth Social ostro skrytykował wykonawców i zasugerował, że sam może zastąpić gwiazdy na scenie.

"Rozumiem, że artyści mają tremę w związku ze swoim występem (...), dlatego zastanawiam się nad sprowadzeniem Największej Atrakcji na świecie — człowieka, który przyciąga znacznie większą publiczność niż Elvis w szczytowym okresie swojej kariery, i robi to bez gitary; człowieka, który kocha nasz kraj bardziej niż ktokolwiek inny; oraz człowieka, którego niektórzy uważają za najlepszego prezydenta w historii — DONALDA J. TRUMPA, aby zastąpił tych wysoko opłacanych, trzeciorzędnych 'artystów' i wygłosił wielkie przemówienie, mobilizując kraj do dalszego działania, tak jak robiłem to przez cały okres mojej prezydentury!" - napisał Trump.

To jednak nie koniec zapowiedzi. Prezydent USA ogłosił, że rozważa zorganizowanie własnego wiecu pod hasłem "America is back" - dokładnie w tym samym miejscu i czasie, co planowany festiwal.

"Dlatego, za pośrednictwem tego wpisu na TRUTH, polecam moim przedstawicielom sprawdzenie możliwości zorganizowania (...) w Waszyngtonie, o tej samej godzinie i w tym samym miejscu, wiecu pod hasłem 'AMERICA IS BACK'. Zaproszeni będą wyłącznie wielcy patrioci — będzie to dzikie i piękne święto Ameryki!" - przekazał prezydent Trump.

Później organizator wydarzenia potwierdził dziennikowi "Washington Post", że Trump wystąpi na ceremonii rozpoczęcia tego dwutygodniowego festiwalu. Przemówienie ma wygłosić w środę 24 czerwca, czyli w przeddzień oficjalnego startu wydarzenia. Dwóch doradców prezydenta powiedziało gazecie, że podejmują szybkie działania, by ogłoszony przez Trumpa wiec się odbył. Nie wiadomo, czy ani jacy artyści ostatecznie wystąpią.